» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Z plecakami na własny ślub

Kategoria:
Artykuły > Na luzie

30 000 mil do ołtarzaRozmowa z Joanną Paźniewską, mieszkającą w Katowicach i Tomaszem Meksem z Krakowa, których wspólną pasją są podróże.
Poznali się we wrześniu 2008 roku w Maroku, lecz zanim to nastąpiło zadziałała magia Internetu, w którym Asia udająca się wraz ze swoją przyjaciółką do tego afrykańskiego kraju, zamieściła o wypadzie informację. Odezwał się Tomek z Krakowa. Traf chciał, że on również wybierał się do Maroka. Wszystko się zgadzało. Nawet daty na biletach lotniczych. Być może o naszym życiu decyduje Jego Wysokość Przypadek.
Umówili się na miejscu w malowniczym Marakeszu. Do dziś nie potrafią powiedzieć kiedy coś zaiskrzyło między nimi. Czy stało się to w trakcie zwiedzania Fezu czy też na wyprawie w góry Atlasu?

Jak długo jesteście parą?

Asia: - Właśnie minęło 15 miesięcy odkąd postanowiliśmy być razem.
Tomek: -  A zaręczyliśmy się dokładnie 8 marca, czyli w Dzień Kobiet.
Asia: - Zaręczyny odbyły się w Polsce w sposób jak najbardziej tradycyjny tzn. dostałam od Tomka pierścionek i zaproszenie na kolację we dwoje w przytulnej greckiej tawernie. W wakacje wypuściliśmy się razem w podróż zaręczynową. Najpierw były dawne Kresy: Lwów, Podole, Bukowina, Odessa, no i przede wszystkim Krym, który przewędrowaliśmy z plecakami we wrześniu 2009 roku.

Czy łatwiej podróżować we dwoje?

Asia: - O tak. Choć oboje znamy języki obce, Tomek w podróży jest niezwykle zaradny. W każdym razie o wiele bardziej niż ja. Ma większe doświadczenie. Poza tym bardzo łatwo nawiązuje kontakty z ludźmi, a to jest bardzo przydatna cecha, gdy przybywasz do jakiegoś miejsca na odludziu i trzeba np. szybko znaleźć nocleg.

Tym pytaniem prześladują was chyba od miesięcy, ale ja nie mogę go nie zadać. Skąd w ogóle wziął się ten zwariowany pomysł, aby wasz ślub odbył się w trakcie podróży i to gdzie – aż w Ameryce Południowej?

Tomek: - Pomysł był wspólny. Asia zawsze marzyła o ślubie za granicą, a ja chciałem odwiedzić Amerykę Południową. Początkowo wielu znajomych myślało, że mamy 30 000 mil do ołtarzachyba trochę nierówno pod sufitem.
Asia: - Najdłużej oswajały się z tym nasze rodziny, ale i one poradziły sobie z tym problemem w sposób cudowny.  Najlepiej zareagował jeden z przyjaciół mojego taty, mówiąc: „Nareszcie ktoś robi coś sensownego.”

Podobno bierzecie oddzielnie  ślub cywilny i kościelny?


Tomek: - Najłatwiej przyszło nam załatwić ślub cywilny. Odbędzie się on w polskiej ambasadzie w Buenos Aires 8 marca 2010 roku.
Asia: - Kościelny chcielibyśmy także mieć w Ameryce Łacińskiej. Mamy nadzieję, że uda nam się trafić na polskiego misjonarza, który nam go udzieli.

Proszę mnie nie posądzać o wścibstwo, ale muszę również o to spytać. Np. co ze świadkami? Czy w podróż zabieracie suknię oraz smoking?


Asia - Trudno do plecaka pakować suknię ślubną z welonem. Fajnie by było, gdyby profesjonalna firma pomogła mi w doborze stroju... Jeżeli tak się nie stanie, to odpowiedni strój kupię dopiero na miejscu.
Tomek: - Na pewno zabiorę marynarkę. Co do świadków to w tej roli wystąpią pracownicy konsulatu w Buenos.

Czy po uroczystości jest przewidziane przyjęcie weselne?

Asia: - Wszystko będzie polegać na dużej improwizacji. Na pewno pójdziemy na uroczysty obiad. Marzy mi się, aby to było np. w studiu tanga.

Z tego co wiem wasza podróż potrwa od lutego aż do września, czyli ponad pół roku i chyba nie skończy się na Argentynie?

Tomek: - 23 lutego 2010 roku wylatujemy z Frankfurtu nad Menem do Rio de Janeiro. Następnie udajemy się do Argentyny, gdzie po ślubie chcemy zahaczyć o Patagonię i Ziemię Ognistą. Potem mamy w planie Chile, Peru, Boliwię, Ekwador i w drodze powrotnej Amazonię. Bilety powrotne mamy z Rio na 1 września.

W Internecie macie własną stronę. Wasza romantyczna historia spowodowała spore zainteresowanie. Spotkaliście się również z hojnością wielu sponsorów.

30 000 mil do ołtarzaAsia: - Bardzo to wszystko miłe i zaskakujące. Np. obrączki z białego złota zafundowała nam  firma jubilerska Art- Deco z Siedlec.
Tomek: - Wszędzie spotykamy się z dużą przychylnością. Centrum Medycyny Podróży w Krakowie, zaszczepiło nas na wszystkie tropikalne choróbska, dzięki firmie Berghaus mamy możliwość zaopatrzenia się w specjalistyczną odzież turystyczną po preferencyjnych i promocyjnych cenach, a firma Polonia Transport zawiezie nas na lotnisko we Frankfurcie. Wydawnictwo Bezdroża oraz portal Ślubowisko objęły patronat medialny nad naszą wyprawą, a firma Pefect Moments doradza nam i pomaga w organizacji całego przedsięwzięcia. Jesteśmy wszystkim za to bardzo wdzięczni. Niestety taki wyjazd wiąże się z dość znacznymi kosztami. Szczerze mówiąc nie udało nam się jeszcze domknąć budżetu więc każda pomoc jest dla nas w tej chwili na wagę złota. Musimy jeszcze uzupełnić nasz ekwipunek wyprawowy. Chciałbym też dokupić akcesoria fotograficzne – filtry czy battery grip.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia, a przede wszystkim dużo szczęścia.


Rozmawiała: Maria Zając. Konsultantka ślubna Perfect Moments

Maria Zając (Perfect Moments), 09.02.2010
Oceń artykuł:
  • 4.50/5
Dodaj do:
Wykop.pl del.icio.us Digg! Technorati.com Gwar.pl

Zobacz więcej:

Komentarze:


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 84.97.49.*)    07.06.2011 14:37

    Pozytywnie szaleni :) ja jestem bardzoej tradycjonalistką, dlatego raczej nie wzięłabym ślubu w taki sposób. Jednak u kogoś bardzo mi się podoba, jest to coś innego, szalonego


  • 02.03.2011 15:10

    Zazdroszczę im z całego serca. Cudowna historia dwojga na prawdę kochających się ludzi:)Nie wiem czy miałbym odwagę zdecydować się na coś takiego.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 46.112.108.*)    16.01.2011 16:03

    Jejku jakie to romantyczne.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 95.174.34.*)    01.11.2010 11:28

    historia świetna , sama chciałabym taką przeżyć. Nasuwa mi się podczas czytania tej historii tyle romantycznych scen , Rewelacja .


  • 07.10.2010 12:34

    We dwójkę wszystko bez względu na widoki, czy miejsce jest cudowne.


  • 29.08.2010 13:35

    Super historia, można wielu rzeczy zazdrościć tej parze;) Szczęścia:)


  • 05.08.2010 15:41

    Jak widać nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Dużo szczęścia życzę.


  • 10.07.2010 00:17

    wszystkiego najlepszego - tak z całego serca...! :)


  • 07.07.2010 15:15

    Jejku przeczytałam i słowo podziwiam to chyba za mało. Ale dobrali się jak w korcu maku ewidentnie.


  • 08.06.2010 16:40

    No proszę! Chcieć to móc! Tylko kibicować i trzymać kciuki za kolejne podboje we dwoje!


  • 06.06.2010 18:41

    Niesamowit, ciekawa historia


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.131.143.*)    02.06.2010 11:04

    Słowo : niesamowite ciśnie mi się na usta, wszystkiego najlepszego i cudownego życia


  • 10.02.2010 07:24

    Parka jest niesamowita. Podobają mi się takie nietypowe inicjatywy.
    Kibicujemy :)

Dodaj komentarz

Wielkość liter nie ma znaczenia

Nasi Partnerzy:

kamerzysta, fotograf, videofilmowaniekwiaciarnia wrocław, kwiaciarnia internetowawideofilmowanie, fotografia ślubnaperfectmomentsweddingtvmoda na slub
ciąża, kalendarz ciążyJakKupowac.pl Doradzamy konsumentommiłość i seksHotel Nowy Dwór