Cuda się zdarzają :)))
Wlaśnie siedzę i cieszę się jak głupi do sera - udało mi się użyć moich cięzko zarobionych mil lotniczych, które zbierałam przez 2 lata, żeby przenieść się do biznes klasy :D Pierwszy raz w życiu będę lecieć klasą biznes i to jedną z najlepszych na świecie (linie Emirates należą do światowej czołówki). Wreszcie nie będę po 7h lotu zmęczona i obolała, ale wyspana! A teraz siedzę w buissnes lounge na lotnisku, słucham szumu fontanny, serfuje po necie i zastanawiam się co by sobie wziąć z bufetu do jedzenia :) Muszę się tym nacieszyć, pewnie następna taka okazja będzie za dwa lata, kiedy znowu uzbieram mile...
Buziaki!
P.S.
W sumie mogłabym przywyknąć do takiego życia ;D
P.S. 2.
Niestety nigdy nie jest pięknie tak do końca, okazało się, że Vijay musi iść jutro do pracy i zostane sama :(((
-
asiunka17.08.2010 21:11
No to fajnie , będziesz wypoczęta :) . Eee tam to co , że Twój narzeczony musi iść do pracy ..ciesz się , że w ogóle Go zobaczysz:)) .
-
aloha17.08.2010 21:01
Oczywiście, że opiszę :) Generalnie każda linia lotnicza ma program lojalnościowy, trochę jak zbieranie punktów w supermarkecie za zakupy. Kiedy zaczęłam regularnie latać do Dubaju to oczywiście zapisałam się do programu Skywards (Emirates), dostałam kartę i każda przelecona mila (wiem, przelecona nie brzmi najlepiej ;) była mi doliczana. Uzbierane mile można wymieniać na różne rzeczy. Ponieważ latam na dość długim dystansie, udało mi się nazbierać 25 tys. mil i postanowiłam wykorzystać je, zanim stracą ważność. Wreszcie moje marzenie się spełniło :D Szkoda, ze wracać będę już klasą ekonomiczną ;P Ale to będzie lot dzienny, więc nie taki zły, lepiej wykorzystać na lot nocny i wygodnie się przespać w samolocie :)
-
coyoti17.08.2010 20:55
No to super że udało CI się wykorzystać te mile, choć nie do końca wiem jak to działa:)? jakiś bonus za przelecenie x km;)? Może napiszesz:?)
















