Największy dylemat - zmiana nazwiska!
Jak to u was jest przyjmujecie nazwisko po mężu?
Ostatnio rozmawiałam z mamą i tak dyskretnie mi powiedziała że mój tata bardzo by chciał jakbym miała 2 nazwiska i że jak przyjadę niedługo do Polski to pewnie tata wejdzie na ten temat. Mój tata jest dość nieśmiały zresztą nigdy nie miałam za dobrego kontaktu z nim ale kocham go bardzo.
Kiedy powiedziałam o tym mojemu narzeczonemu zauważyłam że bardzo mu się to nie spodobało. Powiedział że to moja decyzja ale on bardzo by chciał żebym miała tylko jego nazwisko i że w jego rodzinie nigdy czegoś takiego nie było i ze
jego ojcu byłoby mu bardzo przykro.
Ja sama mam mieszane uczucia, nie wiem co robić. Mam krótkie imię, moje panieńskie jest w miarę długie a mojego narzeczonego nawet krótkie.....
to jest chyba największy dylemat jeśli chodzi o sprawy związane ze ślubem i małżeństwem.
Z jednej strony nie chcę zrobić przykrości tacie a z drugiej czasem pasuję przystać na to co chciałby twój przyszły mąż....

















Sama się zastanawiałam nad dwoma ale ja mam długie imię i długie nazwisko i nie raz mnie wkurzało że długo się schodziło przy podpisywaniu jakichś dokumentów.Więc tym bardziej nie wyobrażam sobie teraz dodatkowo drugie nazwisko!
Choć przyznam szczerze,że szkoda mi mojego nazwiska,bo jest bardzo ładne i typowo polskie.Po mężu już takiego mieć nie będę.