Nie wiem jak to jest, bo słuchamy ciągle zewsząd o tym ADHD i nie wiemy w końcu. Czasem myślimy, że nasze dzieci mają ADHD. Skaczą jak małpy po mieszkaniu i nie można ich wcale uspokoić. Czasem myślimy, że to nie ADHD. Nie wiadomo. Poradźcie co robić.
Przede wszystkim iść do lekarza.
ADHD jest chorobą i się ją leczy. Faktem jest, że ludzie często na ADHD zwalają inne kwestie takie jeak nadpobudliwość, nerowość itp. Bardzo często te problemy są bagatelizowane przez rodziców na zasadzie: "A, niech się wyszumi, przejdzie mu jak podrośnie". Okazuje się, że nie. Jesto to dość poważny problem i trzeba się nim zająć.
Wiesz, jak dziecko zaczyna Ci kasłać, smarkać, ma gorączkę to nie zastanawiasz się zbytnio tylko idziesz do lekarza. Tak samo powinno być i w przypadku ADHD. Tym bardziej, że to nie jest kłopot tylko dla rodziców, bo dziecko szalejke. To kłopot przede wszystkim dla dziecka, bo jego postrzeganie świata jest inne i go rozstraja.
Wiem, że się to leczy, ale żeby tak ze wszystkim do lekarza lecieć? Tego najbardziej się boimy. Nie wiadomo komu wierzyć.
Poza tym z lekarzami też nigdy nic nie wiadomo. Mało który na prawdę się zna na rzeczy. Tych co nie znają się na chorobach poznać po tym, że na wszystko piszą antybiotyk.
No też racja. Ale szczęśliwi żyjemy w czasach gdzie internet nawet w wyborze dobrego specjalisty pomaga. Są strony na których sa wypisane opinie o polecanych specjalistach z różnych dziedzin i tych niepolecenych. To całkiem dobre źródło informacji.
Co do biegania ze wszsystkim do lekarza. To nie jest tak, że biegniesz z każdym wybrykiem. Myślę, że warto poczytać trochę w necie na temat ADHD, szczególnie teksty, w których jest napisane jak rozróżnić czy mamy doczynienia z tą chorobą czy z np. zwykłym łobuziakiem. ;-)
Jeśli znajdziemy jakieś 2-3 objawy mogące świadczyć, że to co dzieje się z dzieckiem to może być coś więcej niż tylko szaleństwa to dla własnego spokoju warto iść do lekarza.
Ja jestem zwolenniczką teorii, że w pewnych kwestiach lepiej dmuchać na zimne. Oczywiście bez wpadania w paranoję.
W 100 % zgadzam się z juti!
Powinnaś poczytać o ADHD na jekiś fachowych stronach, forach gdzie odpowiedzi udzielają specjaliści. I jeżeli po takiej lekurze dalej będziesz zaniepokojona, to koniecznie skonsultuj się z lekarzem!
Ja bym tam dał sobie spokój z lekarzami. Większość dzieci jest po prostu bardzo aktywna. Rozpiera je energia i to wszystko. Normalnie rozwijające się dziecko potrzebuje dużo ruchu to i skacze przez cały dzień. My dorośli jesteśmy wieczorem zmęczeni, ale dzieci nie! One ciągle mają energię do zabawy.
Inna sprawa, że wiele jest przypadków naciąganego ADHD, gdzie lekarz dla świętego spokoju daje odpowiedni papierek, a rodzic nie ma kłopotów ze szkołą, bo od łobuza, który udaje że ma ADHD nie można wtedy wyciągać konsekwencji.
ADHD jest chorobą neurologiczną, a dziecko na nią chore ma określone objawy charakteryzujące chorobowe zachowanie. Nie przejmuj się więc zbytnio. Dziecko z tego wyrośnie.
Jerry, dlatego właśnie poleciłam parzemłodych, żeby najpierw poczytali fachowe ertykułu na temat ADHD i poszli do lekarza w momenie, kiedy objawy będą wskazywać na tę przypadłość.
Aktywne dziecko a dziecko z ADHD to duża różnica. Można ją dostrzec jak się zapozna z tematem. Poza tym tu nie chodzi o wygodę rodziców tylko o zdrowie dziecka. Ja uważam, że jeśli ktoś decyduje się na posiadanie dziecka to z wszelkimi tego urokami i wadami. Ale w tym wszystkim nie możemy myśleć tylko o naszych tyłkach i spokoju wieczornym. Musimy myśleć o tym czy nasze dziecko jest aktywnym maluchem czy jest obciążone ADHD. I jeśli potwierdzi się to drugie, to musimy pomóc dziecku. Bo ono się potwornie męczy. Nie jest to ból fizyczny, ale męczarnia psychiczna.
Widzisz juti,
Tylko że bardzo wiele objawów ADHD pokrywa się ze zwykłą dziecięcą aktywnością. Dziecko po prostu musi się wyszumieć czasem. Oczywiście pod okiem rodzica.
Nie każdy jest bystrym naukowcem, żeby po przeczytaniu kilku forów od razu postawił diagnozę i powiedział "Tak - to może być ADHD - Jadzia - jedziemy do lekarza".
Trochę mądrości w wychowaniu nidy nie zaszkodzi, a większość tych dzieci "co ma" ADHD chyba jednak go nie ma.
Teraz jest moda na ADHD i pewnie paramlodych stąd ma te wątpliwości. Nie martwcie się! Prawie na pewno waszemu dziecku nic nie jest.
Słyszałem, że ADHD jest chorobą układu nerwowego i to niestety w bardzo małym stopniu zbadaną. To tak na marginesie.
Pozdrawiam wszystkich rodziców utrudzonych wychowaniem dzieci!
Jerry w dużej mierze masz rację.
Ja jednak osobiście jestem zwolenniczką "dmuchania na zimne". Jeśli mojemu dziecku miałoby to pomóc to wolę to sprawdzić. Ja nie tracę wiele. A moje dziecko może zyskać. To chyba najlepsze możliwe rozwiązanie. Bo jak można porównać trochę czasu i kasy poświęconych na lekarza ze zdrowiem własnego dziecka? Moim zdaniem nie można. Skoro sam jesteś rodzicem, to pewnie wiesz o tym.
A co do wyszumienia się dziecka, to po prostu zamiast go sadzać na podłodze i kazać mu się bawić albo oglądać bajki powinno się dać mu możliwość rozładowania tej energii. Rodzice też powinni wykazywać się kreatywnością a nie iść na łatwiznę.
juti,
Moja kreatywność podpowiada mi, że nie zawsze trzeba iść utartymi schematami wynikającymi tutaj ze steretotypu, że lekarz jest zawsze w stanie dobrze ocenić objawy i postawić trafną diagnozę. Moje doświadczenie rodzica pokazuje, że większość lekarzy (przynajmniej pediatrów) to nieuki albo sprzedajni oszuści co chcą wypchnąć leki. Zdrowye dzieci diagnozują jako "bardzo" chore a poważne choroby przechodzą im przed nosem. Oczywiście pomijam przypadki, w których lekarz zwyczajnie się pomylił. To ludzka rzecz, ale skoro taki lekarz ma wątpliwości co dziecku jest, to powinien rodzica o tym poinformować od razu, a nie autorytarnie stwierdza "to zapalenie oskrzeli", a za 15 minut dla sprawdzenia jadę do innego lekarza i ten śmieją się mówi "panie! gdzie tu u pana dziecka zapalenie oskrzeli?!". Dlatego pójście do lekarza ja bym zostawił na sam koniec, jak już nic nie pomoże. Do tego poszedł bym co najmniej do trzech niezależnych lekarzy, bo ADHD jest ponoć trudne do diagnozowania, więc wiesz - dmuchać na zimne to nie tylko rutynowa wizyta u medyka, ale coś, co dzisiejsemu człowiekowi przychodzi z trudem: myśleć trzeba!
Pozdrawiam,
Zagadzam się z toba Jerry. Też w takim przypadku nie skończyłabym na jednej wizycie. Z pewnością zanim poszłabym do jakiegokolwiek lekarza zrobiłabym wywiad środowiskowy na jego temat.
Też uważam, że najpierw w przypadku nadaktywnego dziecka należy go bardzo uważnie obserwować i próbować różnych sposobów. Jednak w przypadku ADHD istnieją pewne objawy, które do zwykłego małego szaleńca nie pasują. Są to np. nagłe podrywanie się z miejsca.
Ja jestem za wizyta u dobrego, sprawdzonego specjalisty. Choćby po to, zeby potem nie pluć sobie w brodę, że się czegoś nie zrobiło, coś zaniedbało, a można było dziecku pomóc.
Technologia |
![]() |
Ślub? Wesele? Ślubowisko.pl to portal ślubny na którym znajdziesz praktycznie wszystko co dotyczy przygotowania do ślubu, organizacja wesela. To co powinno zainteresować przyszłą Panią Młodą to np.: suknie ślubne, buty ślubne, biżuteria ślubna, fryzury ślubne, moda ślubna, suknie na wesele, wiele innych. Pan Młody szczególną uwagę zwróci na: garnitury ślubne, auto do ślubu, zespoły weselne. Pomocne mogą również okazać się targi ślubne, na których można znaleźć wiele nowych, ciekawych pomysłów, dotyczących takich kwestii jak: dodatki ślubne, domy weselne, konsultant ślubny czy organizacja wesel. Zapraszamy serdecznie na strony naszego portalu.

Projekt i wykonanie: Fabryka e-biznesu Sp z o.o.











