Wałek... Żartuje oczywiście. Nie mam jeszcze męża, ale mieszkam z narzeczonym i np. wyniesienia śmieci sam się nauczył jak się z kosza zaczęły wysypywać. Ogólnie mówie musze to i to trzeba zrobić i jakoś tak mnie słucha. Ale skarpetki to wszędzie znajduje. Macie na to jakiś sposób?
Ja z moim mezem to jedynie zawsze mam problem jak przychodzi jego kolej na oproznienie zmywarki:)Ten sie wtedy nagada,ale wkoncu jak sie wkurze i widzi moja mine to szybko idzie zrobic to co mu kazalam
hehe pij z nim- mój mąz tego nie lubił. Piłam tyle samo co on i pewnego dnia stwierdził, że kobiecie to niewypada.. a ja na to- a facetowi tak? i piłam na równi:) poddał się kiedy piłam 5 piwo:) na następny raz wypił 1 i był spokój:))