Mój mąż oświadczył mi się po roku znajomości a w niecałe dwa lata od dnia poznania byliśmy już małżeństwem Moja decyzja o ślubie była podjęta z miłości, choć znam i takie pary, które zaliczyły 'wpadkę' i tylko dlatego doszło do ślubu...
czasami jest tak ze zna się kogoś bardzo krótko i wie się ze to włąśnie jest ten jedyny a czasem jest się w związku kilka lat i w końcu nic z tego nie wychodzi ... wszystko zalezy od tego czy to ten jedyny :)
hmm... wydaje mi się, że na poczatku związku każda druga połówka wydaje nam się 'tą jedyną' osobą. A potem przychodzi szara rzeczywistość i romantyczne postrzeganie partnera przestaje już tak działać jak na początku i przycodzi neikiedy rozczarowanie.
Znam pary , które są ze sobą po 10 lat bez ślubu . Moim zdaniem to lekka przesada , im dłużej zwlekamy tym większe prawdopodobieństwo ze nic nie bedzie
u mnie od takich luźnych wymian zdań się zaczęło a potem nie wiadomo kiedy oświadczył mi się mój kochany. Fajnie, że młodzi ludzie potrafią myśleć odpowiedzialnie w przyszłość