A ja jestem za wieczorem kawalerskim i panieńskim bo skoro się bawimy to razem albo nie bawimy się wcale. Nikt nie mówi że musicie się bawić osobno - moja znajoma robiąc wieczorki wynajęła bar a dokładnie 2 sale w jednej bawiły się kobiety w drógiej mężczyźni. Każda kobieta miała na sobie strój diabla (wszystkie były takie same) a panna młoda miała na sobie białą sukienkę koronkową i welon.
Panowie również mieli na sobie stroje diabełków a pan młody miał na sobie czarne bokserki i krawat. Bawiliśmy się do godziny 1 w nocy osobno a później połączyliśmy się w całość :) inpreza była cudowan i taką samą planuję u siebie :))