Czasem tak w życiu bywa, że nie jest się czegoś pewnym. Jeśli ktoś zgodził się na ślub dla świętego spokoju, czy z powodu „wpadki” to w każdej chwili trzeba być gotowym na to, że jedna strona może się wycofać…
ucieczka sprzed ołtarza z powodu zdrady - rozumiem. Ale to nie jedyny powód przecież. Czasem przecież może przyjśc takie zwątpienie w siebie, swoje siły i przyszłość, że nawet zdrady nie trzeba... zreszta jeśli ktoś nie jest pewien swoich uczuć to też raczej może 'zwiać' w każdym momencie
Widzialem 2 razy sytuację, że jedno z młodych nie było pewne czy podejmuje właściwą decyzję, widać to było wyraźnie :) Żadne jednak nie uciekło sprzed ołtarza. Może to źle, statystyki rozwodowe w naszym kraju byłyby niższe.