U nas byly wielkie problemy.Oboje pochodzimy z Polski(na stale mieszkamy w Niemczech)Chcielismy slub w mojej parafii w Polsce,ale ksiadz nam postawil takie warunki ktorym nie dalismy rady sprostac.Najpierw poszlo o nauki oczywiscie nie mielismy chcielismy zrobic w Niemczech w Polskiej parafii,ale ksiadz sie nie zgodzil powiedzial,ze nauki tylko z jego parafii z innej on nie przyjmie...kazal nam zjechac do polski na trzy miesiace i zrobic co bylo nie mozliwe bo oboje pracujemy.Potem byl problem ze swiadkowo i zrezygnowalismy.Wrocilismy po urlopie z polski do Niemiec i poszlismy do ksiedza w Polskiej parafii w lutym powiedzielismy,ze chcemy slub ksiadz napisal jakie dokumenty potrzebujemy i gdy zebralismy papiery poszlismy jeszcze raz.Ksiadz przy nas wypisal papiery slubne...powiedzielismy,ze nie mamy nauk(ksiadz zaczal sie smiac)powiedzial,ze sie to tez zalatwi:)W kwietniu wysylalismy zaproszenia,a w sierpniu slubowalismy:)Nauk do tej pory nie mamy wiec to zalezy od ksiedza wszystko:)
Ale rodzinka i goscie wszyscy tak samo powiedzieli,ze tacy ksieza jak tu w Niemczech powinni byc tez w Polsce to nikt by nie robil problemow ze slubem czy chrztem:)