Ja miałam całkiem niedawno taką sytuację, że zastanawiałam się czy wogóle będzie wesele 4 września
Oczywiście nie myślcie sobie, że przyczyną był mój narzeczony o nieeee.
Przyczyną był niekompatybilny kierownik sali wojskowej niedaleko naszej miejscowości.
Gdy byliśmy "zaklepać" termin kierownik sali mówił nam jaki będzie kosztorys i jakie są opłaty. Mieliśmy płacić 170 zł za osobę w tym wliczone były koszty obsługi , wynajęcia sali i menu. Co się niedawno okazło jak dzwoniliśmy potwierdzic termin rezerwacji?? a mianowicie okazało się, że za salę trzeba zapłacić 3000zł, za obsługę za dwa dni (wesele i poprawiny) 2000 zł i za menu za każdą osobę 170 zł i nie ma ulgi na dzieci. W dodatku sala nie jest znowu nie wiadomo jak rewelacyjna, wiec trzeba byłoby myśleć o firmie, która by udekorowała salę.
Odwaołaliśmy termin rezerwacji. Wyłam w poduszkę i powtarzałam sobie, że wesela nie będzie w tym roku bo u nas ciężko z jakąkolwiek salą.
Szczęście się do mnie uśmiechnęło postanowilam się nie poddawać i szukać dalej na upartego
Zadzwoniłam do kierownika sali, która znajduję się 5 min drogi od mojego domu
Termin był już zajęty na 4 września 2010, no ale kierownik odparł, że zadzwoni do tamtej pary, która miała rezerwacje na ten dzień. Okazało się, że para rezygnuje, więc automatycznie wpisał nas
Teraz mamy umowę, która nie podlega waloryzacj :) Przedpłata wpłacona, więc juz nie powinno być problemów.
Z salą naprawdę przeżyłam horror, ale teraz jestem zadowolona i czekam z niecierpliwością na ten wyjatkowy dzień