Oprócz obaw związanych ze sprawami "kościołowymi" męczy mnie jeszcze jedno... Na razie tylko to sobie wyobrażam ale wydaje mi się, że im bliżej będzie do śluby, tym bardziej będę się tego bała, a mianowicie, że wesele będzie "sztywne", goście nie będą się dobrze bawili, a orkiestra nie da rady porwać ich na parkiet.... Miałyście może podobne obawy??....