» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Forum - Horror przedślubny

4504Wyswietleń
95Odpowiedzi

  • (24.06.2010 - 22:32)

    Nie miałam żadnych pogańskich zwyczajów typu śpiewanie sto lat, toastów, gorzko, oczepin itd itp. Bałam się, że goście tego nie zaakceptują. Całe szczęście zatroszczyliśmy się o to żeby im tego nie brakowało. Było tyle atrakcji i niespodzianek, że nikt chyba nie zauważył. A do dzisiaj katolicka rodzina i znajomi mówią, że to najlepsze wesele na jakim byli:)

  • Podgląd pary ślubnej
    Postów: 0
    (25.06.2010 - 18:52)

    No to rzeczywiście dobrze zorganizowaliście im czas :)

    Moim zdaniem te sto lat, gorzko, toasty tez są do kitu ale rodzina mojego męża są z wioski i pewnie lubią takie zabawy :)

  • (26.06.2010 - 12:09)

    Oj ilość toastów radzę ograniczyć. Dogadajcie to z zespołem. Max 3-4 razy na całą noc. A jak goście sami zaintonują, to zespół niech nie podjudza. To jest masakra. Stoicie i szczerzycie się jak głupi do sera...

  • (31.08.2010 - 21:43)

    Miałam przyjechać do przymiarki sukni  miesiąc przed ślubem. Jak się okazało suknia nie była jeszcze wcale uszyta, materiał był okropny, a krawcowa- .... (żeby nie pisać brzydko). Miałam niezłego stresa, chciałam uszyć suknię za niecały tysiąc no to się nieźle przejechałam. (ale nie powiem bo na wystawie suknia była bardzo ładna). No i w miesiąc przed weselem musiałam na szybkiego poszukać sukni- ZEBY POPROSTU MIEĆ!!!  :)

     

    Ale na szczęście znalazłam - byłam z niej bardzo zadowolona, choć nie była wymarzoną:)

     

    Mam nadzieje, że kiedyś ta BABKA zapłaci za swoje, bo jak się okazało nie jedną pannę młodą oszukała i "nie miło" potraktowała.

  • (31.08.2010 - 23:03)

    Co do tych teastów to musze się zgodzić. Sytuacja troche niezreczna:) Warto się jakoś umówić z orkiestrą;)

  • (06.09.2010 - 16:06)

    pn to rzeczywiście przykre miałaś przeżycia z suknią, na pewno musiałaś się nieźle denerwować;/

  • (06.09.2010 - 22:26)

    coyoti -przynajmniej jeden z tego pożytek- kupiłam suknie o rozmiar mniejsza niż noszę:D bo spadłam na wadze:) hehe

  • (07.09.2010 - 07:38)

    Kurcze rzeczywiście okropna sprawa z tą krawcową - gdzieś powinno umieścić się infromację, że to oszustka, tak żeby juz nikt nie dał się nabrać :/

    Pn dobrze, że udało Ci się znaleźć inną, ładniejszą sukienkę :)

  • (07.09.2010 - 07:51)

    Ta krawcowa jest w KRAKOWIE- także jak nie jesteście z tych okolic to nie musicie sie martwić:) ---- a jest o niej nawet forum--- ale ja sobie na tamten czas go nie przeczytałam;/ 

     

  • (07.09.2010 - 16:39)

    Same przygotowania są przyjemne, wybieranie i kupowanie:) ale najgorsze jest jak wtrącają sie osoby , które nie powinny, dobry doradca w postaci szwagierek, które wiedzą zawsze lepiej....


Aby wypowiedzieć się musisz być zalogowany. Jeśli nie masz konta - zarejestruj się.

Nasi Partnerzy:

kamerzysta, fotograf, videofilmowaniekwiaciarnia wrocław, kwiaciarnia internetowawideofilmowanie, fotografia ślubnaperfectmomentsweddingtvmoda na slub
ciąża, kalendarz ciążyJakKupowac.pl Doradzamy konsumentommiłość i seksHotel Nowy Dwór