Kursy przedmałżeńskie są dobre jak je prowadzi odpowiednia osoba.
Powinna przede wszystkim robic to ciekawie i nie opowiadać bzdurnych rzeczy.
Jak zaczynaliśmy chodzić na te kursy na początku były ciekawe, ale z biegiem czasu stały się nudne. Pani opowiadała o różnych dziwnych metodach. Człowiek sam musi wszystko doczytać, bo inaczej to klapa.