Mój mąż oświadczył się podczas urlopu, który spędzałam z mamą w Zakopanem zatem była I osobą, któa się dowiedziała...paredziesiat minut po! :)
Bardzo się cieszyła i gratulowała :)
Na drugi dzień dowiedziała się reszta rodzinki.
Wspominam to bardzo mile...wspaniałe uczucie byc na początku planowania swojego ślubu :):):)