My też mieliśmy klasyczną przyięgę.
Ale mam inny pomysł. Skoro dla ważności ślubu istotna jest standardowa przysięga, to może można dogadać się z księdzem, żeby po złożeniu tej standardowej młodzi powiedzieli sobie wzajemnie kilka słów takich od siebie.
Myślę, że byłoby to piękne.