» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Forum - Wesele skończone. Zabawa była udana, goście zadowoleni...i....

1600Wyswietleń
21Odpowiedzi
123

  • (06.01.2010 - 18:03)

    ...i ... co wtedy czuliście? Ulga? Radość? Szał? Wariactwo?

     

    Ja chyba wszystkiego po trochu. Na poprawinach miałam ochotę się upić, ale tak mnie adrenalina jeszcze trzymała, że mogłam przepić każdego i byłam trzeźwiuteńka.

    A takkie prawdziwe uffff, wydaliśmy z siebie jak wróciliśmy do naszego domku w Wawie. I do tego...mnuuuuustwo szczęścia!

  • (06.01.2010 - 18:13)

    radośc i szczęście ale trochę też smutek bo skończyło się coś czym żyłam od kilku miesięcy czyli PRZYGOTOWANIA do wesela:)

  • (06.01.2010 - 18:19)

    My zrobiliśmy na drugi dzień grilla ( takie luźne poprawiny ), zostaliśmy na kolejną noc w lokalu a że był nad wodą w lesie to rozkoszowaliśmy się kolejny dzień pięknymi widokami i pogodą :) Śniadanie zjedliśmy na świeżym powietrzu, było wspaniale! A kolejnego dnia wyjechaliśmy w miesięczną podróż poślubną, z kolei zaraz po powrocie zrobiliśmy plener z fotografem i kamerzystą.

    A potem praca praca praca, kolejne śluby, kolejni klienci więc nie miałam czasu myśleć, wspominać...

     

    Ale z pewnością chciałabym przeżyć to jeszcze raz! Było wspaniale! najpiękniejszy dzień w moim życiu! :)

  • (06.01.2010 - 18:40)

    Mój jak dotąd też.

    Ale czy chciałabym go przeżyć jeszcze raz? Nie. Taki dzień powinien być raz w życiu.

  • (08.01.2010 - 17:51)

    No pewnie, że raz dlatego musi być idealnie :)

  • (08.01.2010 - 20:13)

    Oj tak. I goście muszą mieć co wspominać i o czym szeptać sąsiadom! ;-)

  • (15.01.2010 - 18:15)

    u nas były poprawiny u moich rodziców z najbliższą rodzinką i znajomymi :)

    po obiedzie wybraliśmy się na miasto ze znajomymi gdyż byli po raz pierwszy w Lublinie :)

    było baaaaardzo fajnie :)

     

    pierwszy raz wróciliśmy sami do mieszkania które było świeżo po remoncie w sumie dopiero dzień przed ślubem zostały tam przywiezione wypoczynki :)

  • (21.01.2010 - 16:51)

    Ha! To Wy tak na prawdę wstąpiliście na zupełnie Nową Drogę Życia!

    I jak wspominasz pierwsze dni wspólnego mieszkania?

  • (08.09.2010 - 12:36)

    Radośc,że mozna odsapnąc po tych wszystkich nerwach, zabieganiu i że wszystko poszło dobrze.

    Dopiero pózniej myślała o tym,że chciała bym,żeby ten dzień mógł jeszcze trwać.

  • (10.09.2010 - 09:44)

    radość :) w końcu miałam męża, przeszliśmy na kolejny etap w naszym życiu, byłam upojona szczęściem:) a potem wymarzona podróż poślubna :)

  • (11.09.2010 - 10:31)

    Juti pierwsze wspólne kroki były rewelacyjne - jasne musieliśmy się dotrzeć :) bardzo się cieszę że mieszkaliśmy od początku sami bo nikt nam się nie wtrącał... każde przeszkody pokonywaliśmy sami dzięki temu poznaliśmy się bardzo dobrze :)

    po 3 latach to już jak stare małżeństwo ;) w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)

    Ten post edytował karlita 11.09.2010, 10:32
123

Aby wypowiedzieć się musisz być zalogowany. Jeśli nie masz konta - zarejestruj się.

Nasi Partnerzy:

kamerzysta, fotograf, videofilmowaniekwiaciarnia wrocław, kwiaciarnia internetowawideofilmowanie, fotografia ślubnaperfectmomentsweddingtvmoda na slub
ciąża, kalendarz ciążyJakKupowac.pl Doradzamy konsumentommiłość i seksHotel Nowy Dwór