» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Do ołtarza z brzuchem…

Kategoria:
Porady > Jeszcze daleko

do ołtarza z brzuchemSpotykacie się, przytulacie, planujecie wspólną przyszłość, ślubujecie miłość aż po grób. Aż tu nagle niespodzianka… pojawia się przypuszczenie, że możecie spodziewać się dziecka. Kupujecie testy, obgryzacie paznokcie ze zdenerwowania i czekacie na potwierdzenie waszych przypuszczeń. Jest wynik. Ciąża. Będziecie rodzicami. Dla wielu młodych to brzmi jak wyrok - koniec młodości, koniec szalonych imprez kończonych nad świtem, koniec z infantylnością w trudnych sytuacjach. Klamka zapadła…

Taki scenariusz zna zapewne wielu z nas. Życie rządzi się swoimi prawami i nikt z nas nie wie, co spotka go za dzień, miesiąc czy kilka lat. Ciąża potocznie nazywana „wpadką” coraz częściej wpisuje się w nasz krajobraz i współczesną kulturę. Określenia takie jak „bękart” czy „panna z dzieckiem” już dawno odeszły do lamusa i ustąpiły miejscu epitetom takim jak: „dziecko samotnej matki” i innym. W dzisiejszych czasach wielu młodych ludzi decydując się żyć na ‘kocią łapę’ zapominają o konsekwencjach, jakie ich mogą za to spotkać. Ciąża jest właśnie jedną z nich. Jednak po usłyszeniu radosnej (bądź szokującej) decyzji nasuwa się pytanie: co dalej? Czy jest sens brać ślubu tylko i wyłącznie dlatego, że na świat przyjdzie dziecko? Po co podpisywać kolejne papierki, które przecież nic nie znaczą? Czy to ma sens?
Natłok pytań przebiegających przez głowę sprawia, że wielu młodych ludzi gubi się w tym wszystkim. Ich życie całkowicie się zmieni. Trzeba będzie teraz utrzymać nie tylko siebie, ale i dziecko, co nie jest małym wydatkiem. Co więc zatem zrobić?

do ołtarza z brzuchemŚlub pod przymusem jest chyba najczęstszą opcją wybieraną przez młode pary. Nie dzieje się to oczywiście tylko i wyłącznie z ich wyboru. Najczęściej jest to wynik nacisków rodziny i środowiska. Ciężko jest wytrzymać kąśliwe uwagi kierowane pod adresem nienarodzonego jeszcze dziecka. Największą jednak rolę w całej tej sprawie odgrywają rodzice, którzy nie wyobrażają sobie, aby ich dzieci żyły tak jak do tej pory. Dla nich najważniejsze jest, by dzieci miały ‘normalny’ dom - ojca, matkę, ustabilizowaną sytuację życiową. Pomimo, że czasy i zwyczaje zmieniają się drastycznie i tak rodzice mają wśród młodych silny autorytet. Tak więc prośby i groźby wiele zdziałają. Jeszcze niedawno cieszący się swobodą i wolnością młodzi ludzie, teraz muszą stanąć przed decyzją ważącą na całym ich życiu. I bardzo często zdarza się, że decyzja ta wcale nie jest słuszna i niekorzystnie wpływa na przyszłość. Według psychologów osoby, które spotykały się ze sobą rok i dłużej mają szanse na założenie szczęśliwej rodziny, pomimo że ciąża przyspieszyła decyzję o ślubie. Pary o krótszym stażu decydujące się na zawarcie związku małżeńskiego również taką szansę mają, choć będzie to trochę trudniejsze. Poznajemy drugą osobę bardzo powoli i trzeba czasu, by móc powiedzieć: „Tak. To z ta osobą chcę spędzić resztę życia”.

Ślub z rozsądku to wyjście młodych rodziców, którzy decydują się na takie rozwiązanie zanim obwieszczą całej rodzinie o swoich planach. Dla nich jest oczywiste, że skoro jest dziecko, musi być i ślub. Niestety małżeństwo z rozsądku bez miłości jest skazane na niepowodzenie. Branie ślubu tylko i wyłącznie z powodu wpadki do niczego nie prowadzi, co najwyżej do ciągłych kłótni, niedopowiedzeń. Młodzi ludzie decydujący się na zawarcie związku małżeńskiego z rozsądku najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, jak będzie wyglądało ich życie.

do ołtarza z brzuchemBez ślubu też da się żyć… Tak robi wiele par. Kobieta rodzi dziecko, wychowuje je razem z jego ojcem, ale nie biorą ślubu. Czekają na odpowiedni moment, na odpowiednią chwilę, bo ich zdaniem nie ma sensu się spieszyć. Dopiero po kilku latach decydują się na sformalizowanie małżeństwa, które w gruncie rzeczy trwa już jakiś czas. Na życie bez ślubu decydują się tylko te pary, które nie przejmują się opiniami innych. Żyjąc bez ślubu narażają się na utracenie zaufania rodziny, często są odseparowani i zepchnięci na drugi plan, rodzice nie traktują ich związku poważnie. To nie jest przyjemne, ale należy pamiętać, że nikogo nie jesteśmy w stanie zmusić do ślubu. A małżeństwo z przymusu to żadne małżeństwo… Zdarzają się również pary, które pomimo posiadania wspólnego dziecka żyją ze sobą bez ślubu kilka a nawet kilkanaście lat nie decydując się na ślub.
Niestety z urodzeniem dziecka poza małżeństwem wiąże się wiele minusów:

  • dziecko z wolnego związku ma pełne prawo do alimentów, jednak partner nie może ich żądać dla siebie,
  • partnerzy nie mają możliwości wspólnego opodatkowania się, każde z nich składa odrębne zeznanie,
  • w konkubinacie żadne z partnerów nie ma prawa do świadczeń opieki zdrowotnej ani renty rodzinnej,
  • gdy ojciec uznał malucha, nosi on jego nazwisko,
  • dzieci urodzone w konkubinacie dziedziczą tak, jak te z małżeństwa, ale partner tylko na mocy testamentu.

Decyzja o ślubie powinna być indywidualną decyzją dwojga ludzi. Żadne osoby trzecie nie powinny wtrącać się i wymuszać podjęcia konkretnej decyzji. Dla dobra dziecka najważniejsze jest to, by rodzice się kochali i szanowali, wzajemnie sobie pomagali. Nie ważne czy mają podpisane papierki, czy żyją na ‘kocią łapę’. Nawet tacy rodzice potrafią przecież zrobić wszystko, by dziecku niczego nie brakowało.
Czy to będzie ślub z rozsądku, czy życie bez niego ważne jest, by młodzi ludzie rozmawiali ze sobą i wspólnie podejmowali decyzje o tym, co będzie dalej. Bo przecież miłość zawsze zwyciężą i nigdy nie ustaje. A dwoje ludzi ze ślubem czy bez mających dziecko to przecież rodzina, której pozazdrościć może każdy samotny człowiek…

Magdalena Flis, 14.08.2009
Oceń artykuł:
  • 5.00/5
Dodaj do:
Wykop.pl del.icio.us Digg! Technorati.com Gwar.pl

Zobacz więcej:

Komentarze:


  • 06.07.2011 13:58

    Ja biorac slub bede w 5 miesiacu ale cieszymy sie i z tego maluszka i z slubu:)


  • 03.04.2011 12:46

    Nie zgodziłabym się na ślub z przymusu . Jesli kogoś nie kocham lub ktoś mnie to nie wezmę z nim ślubu.
    Często tak niestety właśnie jest "wpadlismy, no to sie pobieramy i juz ..." .]
    Jesli ktoś planował ślub i "wpadł" to co innego chyba.


  • 03.03.2011 21:31

    Nie słyszałem o tych nowych przepisach, ale chętnie poszukam coś na ten temat...


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 109.243.223.*)    31.01.2011 17:14

    obecnie jak wejdą te dziwne przepisy co księża chcą powprowadzać to z brzuszkiem juz do ołtarza iśc nie bedzie mozna - głupota.


  • 12.01.2011 14:35

    Dziecko to nie wstyd!!!!!!! Ostatnio często w mojej okolicy spotyka się że na jednej mszy jest ślub i chrzest. i to nie jest taki zły pomysł.


  • 07.10.2010 09:43

    Ślub przecież można wziąć po narodzinach maluszka:) kiedy już jakaś niania może się nią zając np całą noc.


  • 29.08.2010 16:24

    Posiadanie wspólnie dziecka nie musi wiązać się ze ślubem. Martwi mnie, że większość ludzi zgodnie z wiarą bierze ślub tylko z racji dziecka. A potem po latach co? Rozwód, unieważnienie? Wtedy to już nie grzech?


  • 24.06.2010 17:31

    Nie popieram decyzji ślubu tylko dlatego,że ktoś wpadł dla mnie to jest zgroza! Później się ludzie dziwią skąd tyle rozwodów, głównie z takich decyzji "bo jak zaszła w ciąże to trzeba wsiąść ślub" Najpierw jak dla mnie to trzeba się nauczyć rozsądku i myślenia a później decydować o tak ważnych sprawach jak ślub!


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.131.143.*)    17.06.2010 14:22

    No cóż ślub należy brać dlatego, że się dwoje ludzi kocha i chce spędzić ze sobą całe życie, a dziecko? hmm to owoc tej miłości, który prędzej, czy później się pojawi. Naciski ze strony rodziców są bardzo trudne do odparcia, ale to przecież wasze życie i wasza przyszła rodzina. Nie dajmy się zwariować, bo nie wart.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 89.107.158.*)    17.11.2009 13:44

    Z początku gdy dowiedziałam się że będziemy mieli dziecko od razu chciałam biec do kościoła po ślub ale po przypływie zdrowego rozsądku i namowie przyszłego męża i ojca postanowiłam nie stresować mojego maluszka całym ślubno-weselnym zamieszaniem i spokojnie wszystko planować i urządzać kiedy już przyjdzie na świat:)


  • 09.11.2009 12:39

    My wzieliśmy ślub cywilny jak nasz synek miał już pół roczku. A teraz przyszedł czas na kościelny :)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 79.191.181.*)    08.11.2009 21:56

    ja w styczniu biorę ślub... będę już pod koniec 5 miesiąca. i bardzo się cieszę z tego powodu - nie jest to ślub ani z przymusu, ani wyłącznie z rozsądku - tylko z miłości! jesteśmy razem dwa lata, a i tak planowaliśmy się związać za rok lub półtorej.. ja jestem szczęśliwa i życzę szczęścia innym przyszłym mamom i żonom ;)))


  • 28.10.2009 09:18

    My wzielismy slub cywilny jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy,chcielismy aby dziecko urodzilo sie w zalegalizowanym zwiazku.
    Rodzice z mojej strony co prawda napierali aby wziasc od razu slub koscielny,ale ja jakos nie wyobrazalam sobie isc do oltarza z brzuchem pod nos.
    Nasza corcia ma przyjsc na swiat w grudniu tego roku,a my planujemy slub koscielny na 2011 rok, mamy duzo czasu na przygotwania,a tak wszystko bylo by aby bylo,aby szybko.
    W koncu kazda z nas marzy o tym aby slub koscielny byl piekny,wymarzony,wiec nie wyobrazam sobie zorganizowac go w 3miesiace.


  • 27.10.2009 19:00

    I co z tego. Kościół jest przecież dla ludzi, tych jeszcze nie urodzonych też. Fotografuję zwykle na Mazowszu i często widzę Panny Młode w widocznej ciąży lub ślub + chrzest i nikt nie robi żadnych animozji. To już w tych czasach, przy tej świadomości byłoby niedopuszczalne!!!
    Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaki
    www.fotomaximus.com


  • 10.09.2009 10:23

    Różnie bywa w życiu... a uważam ze leepiej zaczekać az dzidziuś się urodzi i póżniej organizować wesele.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    08.09.2009 23:42

    nie mam nic przeciwko kiedy kobieta idzie do ołtarza w ciązy, byleby tylko była szczęśliwa:)


  • 05.09.2009 13:49
    -1

    MIESZKAM W MIEJSCOWOŚCI, W KTÓREJ PANNY Z BRZUCHEM SA WYZYWANE OD NAJGORSZYCH, WIEC MAM NADZIEJE ZE MI SIĘ TO NIE PRZYDARZY... WEDŁUG MNIE TO NIC ZŁEGO, PRZECIEŻ KAŻDEMU SIĘ MOŻNE ZDARZYĆ...


  • 03.09.2009 08:33

    Ja też zaszłam w ciążę po zaręczynach i zdecydowaliśmy się na małe przyspieszenie ślubu, tzn. odbył się najpierw ślub cywilny a teraz już z córeczką zbliżamy się wieeelkimi krokami do terminu ślubu Kościelnego, który był planowany jeszcze przed "wpadką":)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 213.199.198.*)    01.09.2009 22:02

    panna młoda z brzuszkiem to wcale nie jest coś złego.Tak to się już dzieje, że niekiedy zdarzy się "wpadka", ale czasem jest tak już po podjęciu decyzji o ślubie.Pozdrawiam wszystkie ciężarne panny młode - trzymajcie się, na pewno wszystko będzie ok:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    01.09.2009 11:03
    -2

    to, że kobieta jest w ciąży nie oznacza, że ze wstydem musi iść do ołtarza:) ja tylko na jej miejscu nie ubrałabym welonu bo to oznaka panieństwa i czystości...


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 93.131.226.*)    01.09.2009 09:50

    Slub ze wzgledu na wpadke to zle rozwiazanie...Slub sie bierze z milosci,a nie z przymusu


  • 31.08.2009 12:52

    małżeństwa z przymusu nie są szczęśliwe .... chyba że drzemie w nich miłość


  • 29.08.2009 23:58

    Ślub tylko z miłości a nie z powodu dziecka... Samotne matki też istnieja a ślub to decyzja na całe życie


  • 29.08.2009 14:41

    Jak dla mnie to nic złego brać ślub będąc w ciąży.. Musimy mieć jednak pewność, że na pewno tego chcemy.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 89.229.19.*)    28.08.2009 23:07

    ślub z rozsądku to chyba niezbyt ciekawy pomysł...ja mam już za sobą ciążę, wzięliśmy ślub cywilny...a dokładnie za rok od dziś bierzemy ślub - nigdy nie chciałabym iść do ślubu z brzuchem...w końcu to ma być NASZ dzień i oboje musimy być pełni energii na całą noc zabawy


  • 28.08.2009 22:12

    MOJE DWIE KOLEZNAKI WYCHODZAC ZA MAZ BYLY JUZ W CIAZY Z 5 MIESIECY, SA TERAZ SZCZESLIWE :)


  • 28.08.2009 19:18

    ślub powinien być z miłości, a nie dlatego, że dziecko w drodze i rodzina nalega i często ci ludzie wcale nie chcą być razem.


  • 28.08.2009 08:42

    ślub w ciąży jak dla mnie nie stanowi problemu ..jak dwoje ludzi się kocha to jest ok..


  • 27.08.2009 18:53

    slub tylko z rozsadku jest bez sensu ale z drugiej strony patrzac jesli poszlo sie z kims do łozka to cos tam musi miedzy nimi iskrzyc takze moze slub nie jest taki zły w takim przypadku.


  • 27.08.2009 18:37

    ślub tylko z miłości:) a jeśli dzidzia w brzuszku już jest to wszystko ok do momentu jeśli ślub nie jest na siłe


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 212.67.156.*)    27.08.2009 00:22

    ślub tylko dlatego, że dziecko jest w drodze.... jest kompletnie bez sensu. nigdy nie zrozumiem tych osób.....


  • 26.08.2009 20:02

    moja koleżanka też zaszła w ciążę na trzy miesiace przed slubem. Ale slub był wczesniej planowany więc wszystko odbyło sie bez większych kaplikacji. Ichoć panna młoda przez te pierwsze trzy miesiące czuła się koszmarnie to na slubie było już o niebo lepiej i bawiła sie doskonale. a po zawarciu związku małżeńskiego wcale nie omijała imprez. Z nasza paczką postawilismy na tzw.domówki i do samego rozwiązania mogła się znakomicie bawić:)
    Gdyby mnie takie coś spotkało zrobiłabym dokładnie to samo, ale jeśli bym zaszła w ciążę przed ustaleniem daty slubu to najpierw poczekałabym az maluszek sie urodzi no chyba, że byłabym w stu procentach pewna mojego partnera.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    26.08.2009 17:23

    jak dla mnie to głupota iść do ślubu tylko przez to, że się 'wpadło'...
    bez miłości nie ma to sensu


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 81.210.73.*)    26.08.2009 14:39

    Ja byłam w ciąży gdy brałam ślub. ale zaręczyny były już wcześniej i ślub na kiedy był zaplanowany to wtedy się odbył. Dowiedziałam się o ciąży 3 miesiące przed ślubem, po co miałam odmawiać orkiestrę i salę skoro dałam za nie nie małe zadatki których by mi nie zwrócono i tylko bym na tym straciła :P jedyne co zrobiłam to powiadomiłam krawcową żeby nie wszywała zamka w moją sukienkę tylko zrobiła sznurowaną żebym się dopięła jak by mi brzuszek zaczął odstawać :P a imprez może i szkoda ale przynajmniej zdrowsza jestem bo na zabawach pełno dymu a wódka to już w ogóle nie niszczę sobie wątroby :P a za to bawię się z synem :)


  • 26.08.2009 11:45

    a wg mnie jeśli jest się z partnerem już jakiś czas znacie się dobrze sypiacie to wiadomo jak to się może skończyć więc ślub jeśli planowaliście wcześniej to warto dalej się tego trzymać - gorzej jednak z dziewczynami które bawią sie dla rozrywki z kim popadnie i później albo szukanie ojca albo jak już wie kto jest ojcem to się zastanawia czy warto brać ślub a na tym cierpi tylko i wyłącznie dziecko ...


  • 26.08.2009 08:49

    jak dla mnie również. Ale osobiście jeśli byłabym w ciąży przed ślubem to wolałabym najpierw urodzić dziecko a pozniej zawrzeć związek małżeński.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    20.08.2009 10:04

    jak dla mnie kobiet w ciąży mogą brać ślub, ale tylko wtedy kiedy są pewne i zakochane:)

Dodaj komentarz

Wielkość liter nie ma znaczenia

Nasi Partnerzy:

kamerzysta, fotograf, videofilmowaniekwiaciarnia wrocław, kwiaciarnia internetowawideofilmowanie, fotografia ślubnaperfectmomentsweddingtvmoda na slub
ciąża, kalendarz ciążyJakKupowac.pl Doradzamy konsumentommiłość i seksHotel Nowy Dwór