Nazwisko po ślubie…
Wiele par już kilka miesięcy przed ślubem zastanawia się nad tym, jakie nazwiska przyjąć. Możliwości, jakie mają młodzi małżonkowie jest kilka.
Kwestie wyboru nazwiska regulują artykuł 25 i 88 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, które brzmią następująco:
Art. 25. § 1. O nazwisku, które każdy z małżonków będzie nosił po zawarciu małżeństwa, decyduje jego oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Oświadczenie może być złożone bezpośrednio po zawarciu małżeństwa albo przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu cywilnego zaświadczenia stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa.
§ 2. Małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko będące dotychczasowym nazwiskiem jednego z nich. Każdy z małżonków może również zachować swoje dotychczasowe nazwisko albo połączyć z nim dotychczasowe nazwisko drugiego małżonka. Nazwisko utworzone w wyniku połączenia nie może składać się z więcej niż dwóch członów.
§ 3. W razie nie złożenia oświadczenia w sprawie nazwiska, każdy z małżonków zachowuje swoje dotychczasowe nazwisko.
Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi ono od męża matki, nosi jego nazwisko, chyba, że małżonkowie oświadczyli, że dziecko nosić będzie nazwisko matki. Oświadczenia w tej sprawie składane są jednocześnie ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych małżonków.
§ 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do nazwiska dziecka, którego rodzice zawarli małżeństwo po urodzeniu się dziecka. Jeżeli rodzice zawarli małżeństwo po ukończeniu przez dziecko trzynastego roku życia, do zmiany nazwiska dziecka potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
Przejęcie nazwiska po mężu 
To wybór chyba najczęściej spotykany w Urzędach Stanu Cywilnego. Utarło się w naszej kulturze, że młoda żona przejmuje nazwisko po swoim mężu. Dla mężczyzn jest to pewnego rodzaju oczywistość.
Dla każdej kobiety zmiana nazwiska jest częściowym pozbyciem się własnej tożsamości. Dotychczasowa Kasia Kowalska staje się już Katarzyną X. Można by się pokusić nawet o stwierdzenie, że przejęcie nazwiska po mężu stymuluje pewne zmiany w charakterze kobiet. W końcu nowa pani X musi wcielić się w nowe role, jakie niesie ze sobą nowe życie. Z małej dziewczynki i nastolatki trzeba stać się kobietą niezależną i zorganizowaną.
Ważną sprawą wiążącą się ze zmianą nazwiska jest również wymiana wszystkich dokumentów, którymi do tej pory się posługiwało. Są to:
- dowód osobisty
- paszport
- prawo jazdy
- umowy z bankami
- książeczka ubezpieczeniowa
- karta zdrowia u lekarza
- karty kredytowe, debetowe, dane personalne
- karty biblioteczne
- płatności takie jak: gaz, prąd, kanalizacja, telefon stacjonarny i komórkowy
- dowód rejestracyjny samochodu
- zmiana nazwiska na umowie o pracę
- zmiana nazwiska na indeksie i legitymacji, jeśli jesteście studentami itp.
Nazwisko panieńskie
Coraz rzadziej spotyka się kobiety, które pozostają przy swoim nazwisku. Jeśli już panie decydują się na pozostawienie swojego nazwiska panieńskiego, to łączą je w dwuczłonowe.
Nazwisko podwójne
Tą ewentualność wybierają przede wszystkim kobiety, które odniosły sukces zawodowy - ich nazwisko oznacza jakąś renomę, jest kojarzone z firmą, którą prowadzą lub z własną osobą (np. dziennikarki, aktorki, piosenkarki). Podwójne nazwisko przyjmują po ślubie również kobiety, które nie mają braci i nie chcą, by „odeszło w zapomnienie”.
Z połączeniem nazwiska panieńskiego i po mężu wiążą się również niekiedy znaki zapytania, między innymi: jak się podpisywać? Trzeba pamiętać, że podpisując umowy i dokumenty nie można używać tylko jednego członu nazwiska, lecz obu. Według prawa polskiego osoba musi poświadczać swoją tożsamość pełnymi danymi osobowymi.
Jeśli decydujemy się na podwójne nazwisko trzeba również rozpatrzeć to pod kątem pisowni i stylistyki. Aby zachować umiar, powinno się łączyć nazwiska, które nie brzmią śmiesznie i nie będą głupio kojarzone, więc na przykład Koci- Pazur odpada. Również bardzo długie człony nazwiska mogą być kłopotliwe w pisaniu: gdy do nazwiska Kowalkiewicz- Moczynoga dodamy długie imię np. Katarzyna czy Krzysztof to otrzymujemy prawie 31 literowe dane. To stanowczo za długo. Tak więc, zanim zdecydujemy się na połączenie dwóch nazwisk należy bardzo dobrze się zastanowić, przemyśleć wszystkie „za” i „przeciw” i dopiero wtedy składać wniosek do USC.
Zobacz więcej:
-
Schemat planu ślubnego, czyli od pomysłu do sakramentalnego „tak” (04.10.2009 20:28)
-
Ślub za granicą - alternatywa tylko dla bogatych? (28.05.2009 22:16)
-
Sala weselna - na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze? (14.09.2009 08:29)
-
Maluchy i wesele - co zrobić, aby najmłodsi goście dobrze się bawili? (10.06.2009 11:18)
-
Menu weselne (25.05.2009 11:53)



















Komentarze:
symbol, tak być powinno... dziewczyny! każda z nas podejmie decyzję taką jaką chce;) ja będę miała podwójne, bo uwielbiam swoje panieńskie nazwisko, no a poza tym pasują do siebie te nazwiska;D
dzieci będą miały natomiast po mężu, bo gdy będziemy mieć córeczkę,która w przyszłości będzie wychodzić za mąż to trójczłonowego juz raczej nie zrobi sobie;D
bardzo lubię moje nazwisko, które jest dosyć trudne i niespotykane. ale przyjmę po mężu, gdyż on również ma trudne. połączenie 2 naszych nazwisk dziwnie by brzmiało i sprawiało trudności przy pisaniu np w urzędach.
A ja chce 2 nazwiska bo bardzo lubie swoje i nie chce się z nim rozstawać:)
Ilosc dokumentow i wszystkich papierkow do wymiany jest :O spora :D Ale ja zostaje przy opcji standardowej czyli przyjme nazwisko męża :)
mi tez podoba sie moje nazwisko ale zmienie po slubie na nazwisko mojego stasia bo tak wypada ale nie po nazwisko sie wychodzi za maz za maz soie wychodzi po to aby byc ze soba do konca zycia po to sie sklada sobie przysiege a nie sklada sie przysiegi po to aby zmienic nazwisko.
a ja juz nie moge sie doczekac kiedy bede Pania M. :D
ja chcę przyjąć nazwisko po mężu - cieżko mi ale tak postanowiłam
Ja mam swoje, nigdy nie przewidywałam innej opcji.
My się kłócimy o bo to moja przyszła-niedoszła chce dwuczłonowe nazwisko chciałem jej wytłumaczyć że będzie jej niewygodnie z tym bo będzie musiała zawsze podpisywać się obydwoma.
Ale jeszcze mało tego chce przyszłe dzieci aby miały podwójne a tego już nie jestem w stanie zrozumieć ani zaakceptować jakoś mi się kojarzy to z patologicznymi rodzinami. Co sądzicie o nadawaniu dzieciom podwójnych nazwisk???
Sorry ale jeszcze dodaje komentarz do jednego wpisu, który mnie tak poruszył. Do wpisu gdzie pisze, że ona przejmie tylko po mężu bo po to wychodzi zamąż. Moja znajoma z pierwszego piętra przyjęła tylko po mężu Kowalska, mieli wspólne dziecko też Kowalski. Po kilku latach mąż zrobił kochance ( nota bene ich wspólnej koleżance) dziecko i to dziecko też nazywa się Kowalski. Potem był rozwód z zona i mąż ożenił się z kochanką. Już kochanka też nazywa się Kowalska. Jest więc dwie kobiety o nazwiskach: Kowalska,każda ma po dziecku o nazwisku Kowalski, no i jest wspólny facet też Kowalski. A wszyscy oni mieszkają w jednym bloku, tylko na różnych piętrach. I nie lepiej było by mąż i zona przyjęli podwójne nazwiska wspólne, bo przynnajmniej by się teraz nazwiskami różniły - obie panie Kowalskie. I maja teraz jedna wspólną wielką rodzinę kowalskich blokowych.
Ja miałam nazwisko panieńskie które mi zawsze przekręcali, lecz pomimo to lubliłam swoje nazwisko i dla mnie zmiana nazwiska byłaby to tak jakbym umarła i narodził nie niewiadomo jaki dziwoląg pomężowski. Mój narzeczony zawsze wiedział, że nazwisko będę nosić podwójne. Wzięłam więc jego pierwsze tylko dlatego, żeby mi nie przekręcali mojego nazwiska, bo zawsze miałam napisane z błędem. Zawsze chciałam mieć podwójne nazwisko. Moja siostra wyszła po mnie zamąż i przyjęła tylko po mężu, bo niepodobało jej się panieńskie. Moja bratowa miała piekne nazwisko panieńskie ale przyjęła tylko po moim bracie. Od kilku lat doświadcza już co to jest nietypowe nazisko i jak je mozna przekręcić. Hahaha to ona była taką głupią która chce pokazać jak kocha swojego mężusia i przyjmuje tylko mężowskie nazwisko. Po kilku latach napadała mojego brata, żeby się zgodził by ona mogła z powrotem dopisać sobie panieńskie nazwisko jako pierwsze. Mój brat nie wyraził zgody: "Już raz ustalilismy kiedy bralismy ślub". A brali slub na szybkiego bo dziecko juz sie pchało na świat. Także myślcie najpierw czy warto tak się poświęcać dla chłopa i tracić swoje nazwisko. Ja mam imię na 7 liter oraz nazwisko dwuczłonowe na 15 literek. Razem mój podpis to 22 literki i powiem wam, że nigdy nie mam z tym problemu.
Tak, możesz mieć podwójne - czyli pierwsze po mężu a drugie twoje panieńskie, bo ja tak mam. W USC były takie opcje: 1)Nazwisko tylko po mężu, 2) nazwisko tylko po żonie, 3) mąż bierze żony a żona bierze męża, czyli się wymieniają, 4) żona zostawia panieńskie i dodaje męża, 5) żona bierze pierwsze po męża a drugie panieńskie, 6) mąż i żona biorą podwójne, czyli mąż dolepia sobie do swojego nazwisko żony, 7)mąż bierze pierwsze żony a drugie swoje. A teraz sprawa dzieci, tak jak ze swoimi nazwiskami tak mozna ustalić dzieciom nazwiska, wersje są takie same jak małżonków, czyli wy możecie się nazywać jak chcecie a dzieciom możecie dać jeszcze inaczej. Np. Mąz Kowalski, żona Letnicka, a dziecko może mieć nazisko: 1)Letnicki, 2)Kowalski, 3)Kowalski-Letnicki, 4) Letnicki-Kowaliski. Jeszcze notatka dla tych co tak chcą uszczęśliwić swoich mężusiów i przyjąć jego nazwisko. Pomyślcie co będzie gdy was: 1)rzuci i pójdzie do kochanki, 2) Rozwiedziecie się bo was zgwałcił, 3) zrobił innej dziecko i tamto dziecko ma też nazwisko po twoim mężu.
a ja biore podwójne... Mój przyszły mąż narazie "strzela fochy" że będę prawie żona i prawie nie żona... ale dla mnie wygodniej... a po 2gie zawsze chciałam mieć podwójne nazwisko :)
Ja się jeszcze zastanowię, na pewno nie zostanę tylko przy swoim, ale być może będę mięc dwuczłonowe;)
Ja mam nazwisko męża:)
Ja też będę brała nazwisko po mężu:):)
Moim zdaniem obyczaje i tradycje to bardzo istotna sprawa , ale przecież najważniejsze jest to żeby być po prostu zadowolonym ze swoich wyborów.Tak więc jeżeli ktoś zostal przy swoim nazwisku po slubie to dobrze,jeżeli nie i przyjął nazwisko małżonka to też dobrze a jeżeli ma dwa to także świat się z tego powodu nie zawali.Ja wybiore nazwisko po mężu ale nie dlatego że tak być powinno tylko dlatego że tak chcę....no moze jedna sytuacja by mi się nie podobała...-gdyby mąż,nazwijmy go panem X,przejął nazwisko po żonie Y.W tej kwestii jestem staroświecka bo wydaje mi sie to mało męskie,poza tym mężczyzna powinien w końcu być głową rodziny i autorytetem dla przyszłych dzieci.
Również przyjmę nazwisko po mężu. W końcu po to też wychodzi się za mąż.
ja zmieniłam na nazwisko meza ale jeszcze się nie moge do niego przyzwyczaić bo mało gdzie jest moje już zmienione ale powoli zaczynam ze zmianą w urzędach itd.
Nazwisko męża nigdy mi się nie podobało, zostałam przy swoim. Poza tym, nie rozumiem dlaczego miałabym po 30 latach rezygnować z części swojej tożsamości i z dnia na dzień zacząć przedstawiać się inaczej. To jakieś udawanie, jak zabawa w dzieciństwie - bawimy się w dom i ja będę mamą i będę nazywać się ..., a ty będziesz tatą i będziesz miał na imię... Nie umiałabym udawać, że coś jest moje, jeśli nie jest.
A ja niedługo biorę ślub i zostaję przy swoim nazwisku. Dzieci będą miały podwójne :) uważam że tak jest najlepiej
po mężu, nie chodzi o to, że tak być powinno, tradycja, obyczaj, czy cokolwiek. po prostu chcę ;)
ja tez uważam,że skoro wychodzę za mąż to przyjmuje nazwisko męża po co wymyślać co innego to pewnego rodzaju symbol.
hmmm...a ja myślałam że coraz cześciek kobiety zostają przy swoich nazwiskach,
Ja zostałam przy swoim i się z tego cieszę, urodziłam sie z nim i z nim umrę:)
a ja jestem za podwojnym nazwiskiem tylko zastanawiam sie nad jednym czy jest mozliwosc zeby pierwszy czlon nazwiska byl meza a drugi czlon moj panienski
Ale wy wszyscy staroświeccy;) Ja wybieram podwójne, mój przyszły Mąż także:P
Jestem za przyjęciem nazwiska po mężu, jest to też symbol związania z nim.
nazwisko będę nosić po mężu i nie mam z tym jakiegos problemu.
ja najpierw miałam mieć dwa ale ostatecznie padło na jedno ;)
ja wybralam męza nazwisko bo chce się nazywać tak samo jak moje dzieci
ja wybrałam nazwisko po mężu- w końcu nie jestem już panną:)
NAZWISKO BEDE NOSIC PO MEZU
U mnie nie pasowała za bardzo podwójne więc zostałam przy nazwisku męża.
ja bede miała nazwisko po moim mezu :)
ja również mam nazwisko po mężu ....
wydaje mi się że tak być powinno.
a ja mam podwójne nazwisko i jestem zadowolona. :)
podwójne nazwisko czasem może brzmieć dziwnie, śmiesznie i pisać się dłuuuugooo...
ja wybrałam opcję - nazwisko po mężu
a ja bym chciała podwójne;D
ja mam nazwisko po mężu i jestem z tego zadowolona bo nieco mi się skrócił podpis :)
Jestem za! :D
O nie.. jak nazwisko to tylko po mężu! Niech będzie staroświecko! A co! ;)