» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Problemy małżeńskie…

Kategoria:
Porady > Po Ślubie

problemy małżeńskieNa początku w każdym związku wszystko układa się idealnie. Niestety pojawiają się również problemy, które trzeba rozwiązywać. Okazuje się, że nie wszystko jest takie idealne jakbyśmy chcieli, a wszystkie kłopoty dnia codziennego zaczynają przytłaczać Was coraz bardziej… jak sobie z tym poradzić?

Wielu psychologów od dawna zastanawiało się, co jest najczęstszą przyczyną problemów w związkach i młodych małżeństwach.
Przyczyny, które są podwaliną problemów to między innymi:

Nie wywiązywanie się z obowiązków - już na początku wspólnego mieszkania ważne jest, by dokładnie określić zakres obowiązków, które będą należały do obojga małżonków. Trzeba zwrócić uwagę na to, jaką pracę wykonuje się na co dzień i jakie ma się możliwości wykonywania wyznaczonych zadań. Gdy ktoś pracuje 12 godzin dziennie na pewno po powrocie do domu nie będzie biegał z odkurzaczem, dlatego prace domowe powinny być adekwatne do wolnego czasu, który zostaje każdego dnia. Problem rozwiązuje się sam, gdy pracuje jedna osoba, a druga zostaje w mieszkaniu. Wtedy to prace domowe można wykonywać przez cały dzień.
Jeśli obowiązki zostały podzielone mimo wszystko, nie wolno odpuścić sobie ich wykonania, bo to może doprowadzić do kłótni i konfliktów, a przecież są ważniejsze rzeczy od garnków i prania…

Mieszkanie z rodzicami lub teściami - to niestety kolejny powód kłótni i kumulujących sięproblemy małżeńskie złości. Niestety każdy lokator dorzuca swoje ‘trzy grosze’ do życia młodego małżeństwa, co budzi frustrację. Małżonkowie zazwyczaj starają się nie walczyć o swoje, by nie wyszło na to, że są niewdzięczni. Prowadzi to tylko do tego, że odkładane negatywne emocje nawarstwiają się i kiedy już ta ‘bomba’ wybuchnie wyrzuty sypią się jak lawina.

Finanse domowe - to problem zgłasza wtedy, kiedy zarabia tylko jedna osoba i utrzymanie domu spoczywa wyłącznie na jej barkach. Odpowiedzialność za utrzymanie domu niejednokrotnie przytłacza mężczyznę, czuje się tak, jakby był tylko do przynoszenia pieniędzy... Tak samo ma się rzecz, gdy kobieta pracuje a mężczyzna zajmuje się domem (ale to przypadek bardzo rzadki).
Gdy małżonkowie pracują we dwoje sprawa wygląda inaczej. Przeważnie kłótnie dotyczą podziału wydatków. Dlatego gdy pojawi się tylko taki problem, należy spokojnie porozmawiać i ustalić, co płaci się z jednej pensji, a co z drugiej i wtedy problem zniknie.

Brak wspólnie spędzanego czasu - to kolejny powód, który sprawia, że nawet najlepsze małżeństwa przeżywają kryzysy. Wystarczy codziennie rozmawiać, co jakiś czas wybrać się do kina, czy na zwykły spacer by więzi bliskości wciąż były tak mocne jak na początku małżeństwa. Wspólnie spędzone chwile są szczególnie ważne, gdy pojawią się dzieci. To przecież dodatkowe obciążenie, praca i odpowiedzialność. Dlatego „miło szaleć póki czas ku temu”…

problemy małżeńskieCo zatem zrobić, aby problemów było jak najmniej?

  • rozmowa przede wszystkim. Szczera wymiana poglądów pozwoli uniknąć niedopowiedzeń;
  • od początku związku należy ustalić zasady i reguły, których będziecie przestrzegać;
  • gdy mieszkacie razem pamiętajcie, by problemy rozwiązywać we dwoje. Niepotrzebne żalenie się rodzicom czy teściom tylko zaogni konflikt, a później sami będą się wtrącać w Wasze sprawy;
  • małe gesty dają wielki efekt: czułe słowa, przytulanie, drobne niespodzianki są potrzebne małżeństwom nawet z największymi stażami;
  • każdego dnia znajdźcie czas tylko dla siebie;
  • „po każdej burzy wychodzi słońce” nawet po kłótni należy spojrzeć na całą sprawę z perspektywy czasu i wczuwając się w sytuację drugiej osoby;
  • egoizm należy schować głęboko, głęboko… tworząc związek nie ma już „ja” czy „on”, ale „my”;
  • pora zapomnieć o stereotypach, że kobieta nadaje się tylko do garów, a facet do zarabiania pieniędzy. Czasy się zmieniają, kobiety zdobywają coraz więcej wykształcenia, doświadczenia i niekiedy zamieniają się rolami z mężczyznami :)



Choćby nawet świat się walił, należy pamiętać, że: „miłość wszystko zwyciężą, nigdy nie ustaje” jak pisał św. Paweł. Nawet największe problemy można przezwyciężyć, trzeba tylko szczerze rozmawiać i wykazywać dobrą wolę do rozwiązania pojawiających się trudności.

Magdalena Flis, 18.06.2009
Oceń artykuł:
  • 4.67/5

Komentarze:


  • 18.03.2014 15:53

    Mieszkanie z teściami prowadzi do problemów małżeńskich.


  • 08.03.2014 16:48

    W kazdym zwiazku sa problemy, należy ze sobą szczerze rozmawiać i starać się, aby nasz związek przetrwał


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 31.0.208.*)    25.06.2013 22:58

    Kłócić się, ale "z głową", nie o byle co! Dochodzić do porozumienia, mimo nie raz trudnego charakteru. Wypowiedz się tutaj: zaistniej.nazwa.pl/porady


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 82.160.62.*)    08.02.2013 12:00

    Iwka 15-Ja mam ten sam problem co ty,jestem dopiero pół roku po ślubie a cały nasz staż to 7lat i tez mamy 1,5rocznego synka ale dopiero teraz zobaczyłam że my go wogóle nie interesujemy...Cały dzien praca po przyjściu wieczorem piwko i spać...A gdzie żona i syn w tym całym życiu???Niema....:( A na dodatek też mieszkam w domu teściów i choć wejście mamy oddzielnie do swoich mieszkan to jej obecność musze znosic prawie codziennie i wtrącanie sie...Jedna wielka MASAKRA...:(


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.19.231.*)    10.08.2012 22:23

    Z MOIM MEZEM NIE DA SIE ROZMAWIAC BO OD RAZU WPADA W SZAŁ.JA JESTEM NAJGORSZA.MAM 1.5 ROCZNEGO SYNKA.PO PORODZIE WSZYSTKO SIE ZMIENIŁO.MĘŻA NIE MA CAŁYMI DNIAMI W DOMU.WIECZNIE MA PRETENSJE.WIECIE CO NAJBARDZIEJ BOLI.MATKE SZANUJE BARDZO.CHCIAŁBY ZEBYM BYŁA TAKA JAK ONA.JAK WRACA DO DAMU TO JEST ZMECZONY,NAWET ZE SOBA NIE ROZMAWIAMY,TYLKO SIE KŁÓCIMY.JESTESMY SOBIE OBOJETNI.WIDZE I CZUJE JAK SIE ODDALAMY OD SIEBIE.ZA MATKA WSKOCZYŁBY W OGIEN.KIEDYS NAWET MNIE UDERZYŁ BO JA OBRAZIŁAM W KŁÓTNI.DZIEWCZYNY UCIEKAJCIE OD TESCIOWYCH NAJDALEJ.NAWET NAJLEPSZA TESCIOWA NIE ZASTAPI MAMY.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.19.231.*)    10.08.2012 22:13

    JA TEZ MIESZKAM Z TESCIAMI,JEST OKROPNIE.MAZ JEDYNAK,BIERZE SIE ZA MATKA.NIE MOGE NIC NA NIA POWIEDZIEC BO RZUCA SIE.WYPOMINAJA W KŁÓTNI ŻE MIESZKAM U NICH.TESCIE TO JEDYNY POWÓD DO KŁÓTNI.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 85.112.207.*)    02.02.2012 21:15

    Jestem zonata niecale 2 lata mamy coreczke moj maz pije zaszyl sie zeby nie pic ale nic z tego nie trafiaja do niego rzadne argumenty ze straci rodzine.
    czasami mi to nie przeszkadzalo poprosty tlumaczylam sobie ze moze to przejdzie ale jest coraz gorzej a ja nie mam juz na to sily. doradzcie mi cos???????


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 77.255.21.*)    31.12.2011 00:45

    Większość pisze, że najważniejsza jest szczera rozmowa. A co jeśli mąż nie chce rozmawiać, nie widzi potrzeby? Mam gadać do ścian?


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 87.207.16.*)    08.08.2011 00:55

    Ja z moim mężem też czasem sie kłuce ale dochodzimy do porozumienia:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.22.224.*)    01.07.2011 21:46

    fakt,rozmowa dużo pomaga...:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 91.149.214.*)    19.04.2011 09:40

    milosc i szacunek przede wszystkim . Noi jak najbardziej jestem ZA tym zeby problemy rozwiązywac wspolnie , a nie z mamą , tatą czy kimkolwiek, skoro to nas dwojga dotyczy .
    A kłotnie były są i będą nawet w najlepszych związkach. Trzeba umiec sie dogadac i isc na kompromis.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 195.117.37.*)    29.08.2010 18:34

    Kłócić się to rzecz ludzka, trzeba tylko starać się, żeby po tych kłótniach jak najszybciej dojść do porozumienia.


  • 07.08.2010 00:09

    Każdy się chyba kłóci, bez tego się nie da:) Ale za to godzenie jest bardzo przyjemne;D


  • 09.07.2010 07:29

    my z małzonkiem kłocimy sie bez powodu ;/
    najpierw sie gniewamy a potem z tego sie smiejemy ;)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 77.255.104.*)    29.06.2010 17:29

    adsa porozmawiaj ze swoim facetem,że ty też potrzebujesz jego obecności i jeśli jego córki już są dorosłe to powinny się usamodzielnić a nie prosić o wszystko tatę.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.142.143.*)    23.06.2010 13:06

    Być może Ich problem tkwi w nieudanym seksie?
    Znam małżeństwa które się rozwiodły ponieważ nie potrafili rozmawiać na te tematy,
    ale znam też takich którzy uratowali się przed tym, ponieważ zapisali się na warsztaty
    pomagające takim ludziom. Aby ich znaleźć wpiszcie w wyszukiwarkę: Esensual - Akademia zmysłów


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 95.239.25.*)    12.02.2010 18:35

    a ja jestem z facetem,kyory juz ma 2 corki...dorosle.a nawet wnuczka.sa dni kiedy czuje sie nie potrzebna,nie zauwazana przez niego ,bo sa wazniejsze corki.nie ma dnie,zeby nie potrzebowaly cos od niego.a to tatus zawiez mnie,a to zawiez malego do szkole-kazdego dnia.nie,nie bede pisac,bo za bardzo mnie to boli.pozdrawiam.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 212.91.11.*)    28.12.2009 06:15

    miloś i tolerancja zwycięży wszystkie przeszkody.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 79.110.195.*)    12.12.2009 19:14

    Ja mam problem z chloapkiem, jestesmy raz od 5 lat za dwa lata planowalismy sie pobrac ,ale zmienil sie; tzn udaje ze studiuje, nie pracuje rodzice wysylaja mu pieniadze a czsem ja mu musze pozyczyc bo nie ma za co zplacic mieszkania... sama nie wiem co dalej


  • 27.11.2009 17:49

    a ja mam problem z tesciowa i jest ot jedyny problem jak narzie bo przerazaa mnie wizja wspólnych spotkan. do tej pory nie byla dla mnie mila i nie ukrywała tego nawet, potem oczywsice tylko moja wina itd itd o coż... podobno nie zenie sie z nimi tylko z Nim ale coraz bardziej wydaje mi sie ze z nia i jej synem nie jej synem..


  • 11.09.2009 18:08

    Jeśli się kocha to można przetrzymać najgorszy kryzys.


  • 11.09.2009 16:42

    W każdym związku są problemy, ale uważam że wszystko jest kwestią rozmowy i kompromisu.


  • 10.09.2009 10:39

    Najważniejsze w takich chwilach jest rozmowa, umiejętność słuchania siebie nawzajem i kompromisy.


  • 04.09.2009 15:32

    racja finanse i mieszkanie z tesciami to głowne powody kłotni w dzisiejszych małzenstwach


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    01.09.2009 12:16

    no w dzisiejszych czasach finanse dobowe a szczególnie brak pieniędzy może spowodować wiele napięć w małżeństwie...


  • 30.08.2009 00:06

    najważniejsza podczas takich rzeczy jest szczera rozmowa


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 89.243.34.*)    29.08.2009 23:52

    W końcu przysięgało się "na dobre i złe" , więc kiedy przychodzą trudniejsze chwile i je trzeba przetrzymać i rozwiązać


  • 29.08.2009 00:47

    isc na kompromis i rozwiazywac problemy miedzy soba a nie zeby sie ktos wtracal


  • 28.08.2009 18:29

    Najważniejsze to by iść na kompromis wtedy zawsze się układa :)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 90.141.99.*)    06.08.2009 13:53

    oj pieprzycie. Trochę luzu, małżeństwo i miłość teściowie kasa, dzieci czas lub brak jego.Wszystko da się jak oboje tego chcą. Luuuuuudzie Życie jest piękne - banał tak ale prawdziwy!!


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    21.07.2009 14:13

    wytrwałość w dążeniu do wspólnego celu- to jedyny sposób na problemy:)


  • 15.07.2009 11:54

    nie można sie poddawać:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    24.06.2009 20:37

    Kasiasz24 nie ma się co przejmować przed wszystkim :)


  • 24.06.2009 20:27

    No trochę mnie ogarnia strach jak o tym wszystkim myśle.....


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    22.06.2009 13:55

    a no tak;/


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    19.06.2009 16:58

    finanse, mieszkanie z rodzicami... życie po ślubie wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje po ślubie :/

Dodaj komentarz

Wielkość liter nie ma znaczenia

Nasi Partnerzy:
  • Dwór Korona Karkonoszy - Piękne Wesela, śluby
  • Magazyn Wesele
  • TV Love
  • M&N Bridal
  • Film-wesele.pl
  • Hotel Książe Poniatowski
  • Hotel Rzeszów
  • Decoris&Art dodatki dla Panny Młodej
  • Polskie Szafiarki - blogi o modzie
  • Portal dla singli Mydwoje.pl
facebook
dar-par pinterest