» Witamy na platformie Ślubowisko.pl ! Zaloguj lub Zarejestruj się!

Z rodzicami czy bez - gdzie zamieszkać po ślubie?

Kategoria:
Porady > Po Ślubie

gdzie mieszkać po ślubie?
Ślub i wesele za nami, największe emocje opadły i zaczyna się codzienne życie. Rozmowy, plany, przyszłość. Pierwszym i chyba najważniejszym krokiem, jaki muszą zrobić nowożeńcy jest postanowienie, gdzie zamieszkają. Od tego bowiem będzie zależało wiele rzeczy i przyszłość ich małżeństwa.


Mieszkanie z teściami lub rodzicami…

Taka opcja w dzisiejszych czasach jest wybierana coraz częściej. Dzielenie domu czy mieszkania z teściami bądź rodzinami ma swoje zalety, jak również i wady. Zanim podejmiemy taką decyzję należy dokładnie przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw” tak, by potem niczego nie żałować.

Co może szkodzić?
Życie z rodzicami lub teściami bardzo często prowadzi do licznych nieporozumień i konfliktów w związku.
Intencje rodziców, którzy proponują młodemu małżeństwu wspólne zamieszkanie, są zazwyczaj pozytywne, zależy im na tym, by pomóc nowożeńcom spokojnie przeżyć pierwsze miesiące i lata związku. Niestety jednak niektóre z ich starań mają wręcz odwrotny skutek: zamiast pomagać - szkodzą młodej parze.
Pierwszym błędem, jaki popełniają młode małżeństwa, jest ciągłe poczucie zobowiązania do nie sprawiania jakichkolwiek trudności. Jaki jest tego skutek? Nawet gdy nowożeńcom coś nie pasuje i tak milczą, nie rozmawiają o tym z rodzicami, by nie wyszło, że są niewdzięczni i nie doceniają ich gestu.
Bardzo często zdarza się również, że gospodarze narzucają parze własne zwyczaje i oczekują podporządkowania, co może wzbudzić irytację i złość. Gdy negatywne emocje kumulują się, młodzi kłócą się, czują się bezsilni, a to pierwszy krok do osłabienia relacji w związku.
Nie ma co się okłamywać, mieszkając z rodzicami cierpi również życie erotyczne, ponieważ młodzi nie mogą liczyć na spontaniczne zbliżenia obawiając się, że zostaną usłyszeni, co byłoby bardzo niezręczne dla obu stron.
Ostatnim problemem, z którym przyjdzie się zmierzyć będzie ciągle wtrącanie się rodziców/teściów do codziennego życia pary: do gotowania, wyglądu pokoju, odwiedzin znajomych i innych spraw.

Jak sobie radzić?
Aby uniknąć tych wszystkich sytuacji, które zagrażają młodemu gdzie mieszkać po ślubie?związkowi należy przede wszystkim zastanowić się, czy to wspólne mieszkanie z rodzicami, jest naprawdę konieczne. Gdy naszym jedynym powodem jest oszczędność związana z wynajmem mieszkania, warto zastanowić się, czy jest sens decydować się na mieszkanie z teściami. Gdy oboje macie stałą pracę, najlepiej jest pomyśleć o wynajęciu mieszkania lub kupnie własnego domu. Mieszkanie u rodziców powinno zostać traktowane jako absolutna ostateczność.

Gdy jednak podejmiemy taką decyzję, że jednak zostaniemy z teściami lub rodzicami, należy zastosować się do kilku rad:

  • już od samego początku należy „odciąć pępowinę” od rodziców, nie ważne, że mieszkacie z nimi - macie swoje życie i musicie dbać o swoje małżeństwo.
  • po kłótniach lub drobnych sprzeczkach nie wyżalajcie się wszystkim dokoła. Mieszkając z rodzicami nie musicie im mówić o każdym kryzysie czy drobnym nieporozumieniu, bo oni mogą to odczytać jako niedorosłe zachowanie i od tej pory zaczną się wtrącać do waszego życia, byście już nie mieli „kłopotów”.
  • postarajcie się już na samym początku ustalić reguły z gospodarzami domu- jak dzielicie się opłatami, czy razem gotujecie, jak to będzie z waszymi gośćmi itd. Takie jasne postawienie sprawy pozwoli uniknąć niedomówień.
  • gdy pojawią się problemy od razu należy o tym porozmawiać. Gdy denerwują was ciągłe wizyty w pokoju, sprawdzanie ‘co słychać’ i czy ‘nie zrobić herbaty’ należy bez ogródek poinformować rodziców, że naruszają waszą prywatność.
  • jeśli tylko nadarzy się możliwość zajęcia innego lokum niż przytulny domek rodziców - nie ma się co zastanawiać - w końcu wasze małżeństwo będzie mogło normalnie funkcjonować…


Wynajmowanie mieszkania.
Jeśli oboje z małżonków ma stałą pracę i w miarę równe dochody, warto wynająć swoje własne „M”. Daje to wielką swobodę młodym małżeństwom - nikt ich nie kontroluje, rodzice się nie wtrącają, nikt nie będzie im przeszkadzał i wtrącał się w najmniejsze rzeczy. Wynajem kawalerki bądź większego mieszkania jest rzeczą kosztowną, ale daje ogromny spokój psychiczny i komfort. W dzisiejszej dobie Internetu nie będziecie mieli drodzy nowożeńcy żadnych problemów, by znaleźć odpowiadające Wam mieszkanie. Wystarczy wejść do Internetu, a tam będziecie mogli przebierać w najróżniejszych ofertach.
Niestety są również minusy takiego rozwiązania. Należy liczyć się z tym, że wynajmiemy mieszkanie tylko na jakiś określony czas: rok, dwa. Później właściciel może zrezygnować i wypowiedzieć nam umowę, a wtedy w dość szybkim czasie trzeba będzie znaleźć nowe lokum. Jest to jednak znacznie lepsze rozwiązanie niż siedzenie z rodzicami i martwienie się o to, że nie ma się prywatności.


gdzie mieszkać po ślubie? Kupno domu bądź jego wybudowanie.
To chyba jedna z najdroższych możliwości, jednak będzie najbardziej opłacalna ze wszystkich, o których pisałam. Choć w przeciągu lat materiały budowlane i elementy wykończeniowe podrożały, zaciągając kredyt hipoteczny spokojnie można wybudować i wykończyć domek dla swojej rodziny. Majętniejsi ludzie mogą pozwolić sobie na kupno gotowego już domu, bądź zakup mieszkania w wybranym przez siebie miejscu. Mając swój własny kąt łatwiej jest rozpocząć nowe życie.
Niestety wszystko to wiąże się w ogromnymi sumami pieniędzmi, które przecież nie rosną na drzewach. Dlatego zanim podejmiecie decyzje o wzięciu kredytu należy dokładnie zastanowić się, czego oczekujecie od życia i jak wielką cenę będziecie musieli w związku z tym zapłacić.


Jak widać młode małżeństwa mają wiele możliwości wspólnego życia. Decyzja, jaką podejmą zależy wyłącznie od ich wspólnego porozumienia i dogadania się. Cokolwiek to będzie nie wolno zapomnieć, że to ma być decyzja podjęta wspólnie i konsekwentnie…

Magdalena Koszarska, 24.04.2009
Oceń artykuł:
  • 5.00/5

Komentarze:


  • 18.03.2014 16:57

    Po ślubie najlepiej jest zamieszkać bez rodziców.


  • 07.03.2014 21:24

    To oczywista oczywistość, że bez rodziców, bez teściów :)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 46.77.46.*)    14.10.2013 15:05

    mieszkanie z rodzicami to koszmar jestesmy po slubie półtora miesiąca przed slubem wyremontowalismy sobie całe piętro od centralnego , podłączenia wody itd. włozylismy w ten dom czas i pieniądze ponad 8tys, teraz nie da się życ a to za głośno się zachowujemy a to mąż powinien pomagać mimo że pracuje wszystko przeszkadza, bardzo tego żałujemy że wsadziliśmy tyle kasy w remont, poza tym ciągłe pożyczki pieniędzy których w ogóle nie oddają jeden wielki syf


  • 24.01.2013 18:38

    najlepeiej mieszkac samemu, my bedziemy mieszkac osobno. mam bardzo fajnych tesciow, ale widze po siostrze mojego narzeczonego, ze za bardzo ingeruja w ich sprawy.z moimi rodzicami jest spoko, ale po pewnym czasie tez mogloby byc goraco.ja mieszkam kolo mojej babci, to jest istny koszmar;/ do wszystkiego sie wtraca odkad pamietam, jak tylko cos robilismy kolo domu to zawsze bylo, my pomozemy, raz pomogli to wypominali, albo nawet jeszcze dotad to robia... jej zdaniem jak czegos nie zauwazyla, to nie mialo prawa sie cos stac :P
    my bedziemy mieszkac niedaleko tesciow, ale na szczescie w innych uliczkach :)
    z wlasnego doswiadczenia wiem, ze najlepsze stosunki ma sie z rodzicami wtedy, gdy mieszka sie jak najdalej od nich. ja teraz jestem w Niemczech, wczesniej czesto z mama sie klocilysmy, niby o pierdoly ale jednak. a teraz sama pisze smsy zebym zadzwonila


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 192.168.2.*)    27.09.2012 20:32

    Ja przez upartosc narzeczonego co do mieszkania u jego rodzicow, i co do budowania domu <choc nie mamy pieniedzy> rozstalam sie z nim, dwa tygodnie przed slubem tesciowa<przyszla> zaczela strasznie narzucac swoja wole, do tego narzeczony trzymal jej strone, nie mialam nic do powiedzenia..Wiec po slubie tym bardziej w domu jego rodzicow nie moglabym nic zrobic, postawilam ultimatum albo ja i inne miasto, albo jego plany - skonczylo sie, wybral swoje plany. a mial byc moim mezem....


  • 01.06.2012 18:34

    Mieszkam z rodzicami od roku, bardzo dobrze mi się z nimi mieszka,rodzice bardzo szanują naszą prywatność.Jednak doszłam ostatnio do wniosku,że potrzebuję być panią swojego domu, dlatego będziemy się od nich wyprowadzać :)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 87.116.228.*)    08.01.2012 21:35

    moja historia..chyba jestem tutaj odosobniona. Mieszkałam 2 lata po ślubie z teściami duży dom piętrowy podwórko itp.. praktycznie się mijaliśmy. ja z mężem byliśmy zadowoleni ale zgodnie z tendencją kupiliśmy swoje własnościowe mieszkanie za gotówkę bez kredytów( oboje pracujemy dobrze zarabiamy) i co. po roku mieszkania 65 m. nie możemy się odnaleźć. wszystko chyba zależy od osobowości i charakterów. jeśli jest źle to nie ma co się zastanawiać. ale jeśli jest dobrze..


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.30.103.*)    19.11.2011 19:20

    Moja historia jest podobna ale 8 lat mieszkamy u teściowej i nie mozemy sie dorobic swojego M :( nie stety z wynajeciem tez ciezko nie kazdy akceptuje dzieci...i tak siedzimy i mocno siebie wspieramy jak to mozliwe a ciezko jest jak diabli nawet gdy mi Żona zachorowała na raka to nic sie nie zmieniło z tesciowa jeszcze gorzej chciałem ja otruc bo nie moglem zniesc tego i w ostatniej chwili sie powstrzymalem bo nie warto za takie gówno isc do wiezienia...ah duzo pisania jeszcze znia bedziemy mieszkali dlugo puki czegos taniego nie znajdziemy do wynajecia..


  • 03.08.2011 09:08

    MY po 2 latach bycia razem zamieszkaliśmy u moich rodziców a że nie było warunków i kiepska sytuacja to teraz mieszkamy u Jego rodziców. Jest średnio. a dobry miesiąc ślub , chcemy sie potem budować ale działkę mamy koło Jego rodziców a ja bardzo nie chce tam mieszkać i powiedziałam Mojemu że jak chce mieć dzieci to najpierw musimy się wyprowadzić a potem myśleć o dzieciach


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 178.183.174.*)    29.05.2011 18:02

    Ja i mój mąż mieszkamy razem z moimi rodzicami. Co prawda na osobnych piętrach ale na dodatek w domu obok mieszka moja siostra. I jest koszmar. Wszyscy mają nas za nieudaczników i najgorszych, obgadują nas, stale jesteśmy porównywani do siostruni która jak twierdzi sama wybudowała sobie dom ale prawda jest taka że rodzice postawili jej do momentu wprowadzenia się do kuchni, łazienki, i 2 pokoi. Ciągle się wszyscy wtrącają, doradzają czy tego chcemy czy nie, zero prywatności - odwiedzają nas nawet o 23:00. Próbuję z nimi rozmawiać o tym ale i tak po pewnym czasie znów jest to samo. Ja ciągle przez tą całą chorą sytuację często mam załamania nerwowe i myśli samobójcze. Gdybym nie miała dzieci to już bym dawno się stąd wyniosła.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 91.149.214.*)    19.04.2011 09:56

    My przed slubem juz mieszkalismy u tesciowej ,a teraz sami na wynajętym. Mieszkanie we dwójke to jest jednak OGROMNA roznica , niz z rodzicami . Nawet jesli są to najlepsi rodzice na świecie zawsze znajdzie się jakies ALE .


  • 11.01.2011 18:04
    -3

    Taniej jest z rodzicami, przynajmniej na początku, no a potem babcia też jest potrzebna :0


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.24.164.*)    18.11.2010 14:36

    trudna decyzja!!! My mieszkamy osobno. Dwa miesiące po ślubie każde u swoich rodziców (w weekendy spotykamy się raz u jednych raz u drugich). Moja mama mieszka sama, a u męża rodzice mają gospodarstwo. Teściowa by chciała żebyśmy zamieszkali z nimi, niestety ja nie wyobrażam sobie z nią mieszkać. I tak nie klaruje się żadna decyzja, nawet nie wiem ile to potrwa?


  • 20.10.2010 23:52

    My przed ślubem mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu przez ponad 5 miesięcy, niestety tydzień po ślubie musieliśmy się z niego wyprowadzić. Przyjęli nas moi rodzice, tylko na miesiąc. Jednak przez ten miesiąc bardzo doceniłam mieszkanie "na swoim".


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 195.117.37.*)    29.08.2010 18:36

    Jeśli ma sie tylko taką możliwość to po ślubie warto przenieś się na "swoje". Mieszkanie z rodzicami/teściami często się źle kończy


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 213.241.1.*)    19.06.2010 20:24

    Najlepiej zamieszkać samemu ale niestety nie dla każdego jest to możliwe my na razie mieszkamy z moimi rodzicami i już widzę, że zaczynają się problemy a jesteśmy po ślubie dopiero 1,5 miesiąca.


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 77.254.87.*)    14.04.2010 11:52

    Mieszkam z teściami od 2 lat bo w 2008 roku wyszłam za mąż za mojego męża,i uważam ,że jeśli ktoś ma możliwość zamieszkania osobno, to niech to wykorzysta. Ze swojego doświadczenia wiem,że tak by było najlepiej ,ponieważ na początku jest słodko,miło nikt nikomu nic nienarzuca nie wtrąca się.Jednak przychodzi okres prędzej czy póżniej i się wszystko zaczyna......Wtrącanie się do małżeństwa,zero prywatności,nawet wtrącanie się do gotowania - ja tak przynajmniej mam i wiem,że wiele małżeństw boryka się z tym problemem.Ja mam pomału tego dosyć - ale niemam warunków żebyśmy zamieszkali osobno,niestety finanse nam na to nie pozwalają. Niewiem co dalej będzie... Odradzam wszystkim i serdecznie pozdrawiam


  • 10.03.2010 09:24

    TEZ UWAŻAM ZE OSOBNO BYŁO BY CUDOWNIE NIESTETY TEGO SZCZĘŚCIA NIE MAM :(


  • 10.09.2009 10:58

    Uważam, że najlepiej osobno, aby nikt się nie wtrącał i nikt nadmiernie nie pomagał.


  • 06.09.2009 10:44

    jeżeli tylko jest taka możliwość to OSOBNO!! najlepiej dotrzeć się samemu!! bez pomocy rodziców czy teściów


  • 04.09.2009 16:04

    jeśli tylko są na to warunki to radzę zamieszkac samemu tak jest wygodniej


  • 01.09.2009 21:05

    napewno lepiej zamieszkać tylko we dwoje ... nacieszyć się sobą, żyć po swojemu ... wspólne zamieszkanie z rodzicami wkońcu by coś zamieszało w naszym nowym życiu ... lepiej nie ryzykowac ;)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    29.08.2009 07:26

    my na szczęście mamy swój dom i nie musimy mieszkać z rodzicami.. ale ten dom to ich wspólna praca, więc to tak jakbyśmy mieszkali u nich:) tylko bez nich:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.146.174.*)    28.08.2009 20:57

    Ja też myśle że lepiej zacząć nowe życie "na swoim" , wiadomo że często jest to niemożliwe i niekażdego stać na nowe lokum, jednak mieszkanie z rodzicami bywa po pewnym czasie męczące


  • 27.08.2009 13:47

    to zależy od sytuacji , jak kogoś stać na osobne mieszkanie to oczywiście , a jak nie to trzeba zamieszkać z rodzicami..


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 78.133.217.*)    21.07.2009 14:24
    -1

    mieszkam z rodzicami i nie jest źle;)


  • 06.07.2009 15:44

    moim zdaniem różnica pokoleń jest wystarczającym argumentem do tego, by nie mieszkać razem z rozicami:)


  • brak zdjęcia
    (gość - ip: 83.11.203.*)    13.05.2009 10:15

    Lepiej nie zaczynać wspólnego życia od mieszkania z rodzicami/teściami bo może się okazać, że zamiast trzymać się razem, będziecie skakać sobie do gardeł przez stronniczość jednej połówki w stosunku do rodziców.

Dodaj komentarz

Wielkość liter nie ma znaczenia

Nasi Partnerzy:
  • Dwór Korona Karkonoszy - Piękne Wesela, śluby
  • Magazyn Wesele
  • TV Love
  • M&N Bridal
  • Film-wesele.pl
  • Hotel Książe Poniatowski
  • Hotel Rzeszów
  • Decoris&Art dodatki dla Panny Młodej
  • Polskie Szafiarki - blogi o modzie
  • Portal dla singli Mydwoje.pl
facebook
dar-par pinterest