Przeddzień ślubu panny młodej
Prezentujemy parę użytecznych rad, jak nie dać się zwariować w dzień ślubu. Powiemy, jak zorganizować sobie dzień poprzedzający ceremonię tak, abyś była zrelaksowana (na ile to możliwe) i wypoczęta w ten szczególny dzień.
Przede wszystkim, nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę, bo zginiesz pod natłokiem zadań, które trzeba wykonać. Dobrą praktyką jest sporządzenie ok. dwa tygodnie przed ślubem zestawiania wszystkiego, co będzie Ci potrzebne w dniu ślubu (opatrunek, tabletka od bólu głowy, rajstopy, dodatki, kwiaty itp.). Moi znajomi sporządzają sobie dokładne notatki na stronie Ślubowisko.pl oraz korzystają z kalendarza, który znajduje się w przyborniku tego serwisu. Dzięki temu wszystko odbywa się wg planu.
Znając życie, jeśli odłożysz załatwianie tych spraw na ostatnią chwilę, to wystąpią komplikacje, co nie pozostanie bez śladu na Twoim wyglądzie (worki pod oczami itp.).
Na ostatni dzień pozostaw sobie jedynie ewentualnie wizytę w miejscu, gdzie odbędzie się Wasze przyjęcie, by sprawdzić jak przebiegają przygotowania. Nie zapomnij też o kosmetyczce, która zrobi Ci manicure.
Z własnej praktyki mogę radzić zakończenie aktywnych prac do 18, ciepłą kąpiel, wypicie herbatki ziołowej przed snem, no i najważniejsze – pozytywne myślenie, że wszystko się jutro uda. Te czynności pozwolą Ci się chociaż trochę wyluzować (wiem, że łatwo się mówi;) ) i przespać spokojnie tą ostatnią noc, będąc jeszcze panną.
Teraz powiemy sobie co się standardowo robi w dzień ślubu (bo nie wystarczy tylko powiedzieć „tak” :D). W dzień ślubu zapewne odwiedzisz kosmetyczkę i fryzjerkę (terminy oczywiście musisz ustalić odpowiednio wcześniej, żeby później nie okazało się, że kosmetyczka nie ma dla Ciebie czasu). Na pewno przymierzysz swoją piękną suknię, powiesz sakramentalne „tak” i będziesz bawić się świetnie do białego rana!
Reasumując: planuj, nie odkładaj niczego na ostatnią chwilę, a wszystko pójdzie jak po maśle!
Zobacz więcej:
-
Bukiety, bukiety i raz jeszcze bukiety (03.04.2009 21:20)
-
O welonach słów kilka… (24.07.2009 14:03)
-
Cała prawda o bieliźnie Panny Młodej (14.08.2009 13:55)
-
Do ołtarza z brzuchem… (14.08.2009 13:56)



















Komentarze:
spa to bylo by COŚ :) ale ja chyba nie potrafie sie zrelaksowac nic nie robiac chyba musze sobie zaplanowac caly dzien na robienie wszystkiego co tylko mozliwe zeby tylko nie myslec
mi się marzy spa, ale wątpię aby był na to czas przed ślubem, już się nie mogę doczekać... :)
relaks i odpoczynek to cięzki orzech do zgryzienia w dzien przed ślubem...to chyba nie istnieje:D dreszczyk emocji tez musi byc:)
Mam nadzieje ze w przeddzien slubu bede w stanie choc na chwile sie "wyłączyc" i zrelaksowac :) podejrzewam ze bedzie ciezko.
ja na szczescie mam juz wszytsko poplanowane,wizyty i spotakania z zespolem,kamerzysta,itp,wiec spokojnie w przed dzien bedziemy sie tylko relaksowac...:) jasne!!!!:)mam nadzieje,:)
zostało nam 3,5 miesiąca i już nie mogę na dupsku usiedzieć, nie wyobrażam sobie jak będzie w przeddzień slabu, chyba będzie nerwówka ;)
cóż zaplanować zawsze można cały dzien jednak jak to wyjdzie w ralu niegdy nie wiadomo
Nie jestem leniuchem, ale w ten ostatni dzień przed ślubem chciałabym przede wszystkim zbierać siły:)
ja tam wolałabym coś robić w ten dzień a nie odpoczywać... przynajmniej szybciej by mi zleciało i nie myślałabym tyle:)
Długi spacer z przyszłym mężem:* a po południu ...byczenie sie:D
Ja zrobiłam sobie cały plan dnia przed ślubnego i ślubnego :))
Generalnie ostatni dzień przed ślubem powiniem być już dograny z wszystkimi szczegółami i trzeba tylko dopilnować pewnym drobnych spraw.
Dzień przed to dużo dogrywania szczegółów ale nie jest tak strasznie:)
Ja już wariuje, a co dopiero dzień przed ojojoj
przede wszystkim dziewczyno - zastanów się co robisz. Zapraszam na blog poświęcony zdradzie http://poradynazdrady.blox.pl/html
Uważam, że trzeba odpocząć przed swoim ślubem.
na dzień przed ślubem najwazniejszy jest odpoczynek
ciężko jest tak siedzieć i nic nie robić - ja choleryczka muszę coś robić więc dzień przed swoim ślubem oglądałam zdjęcia,filmy i plotkowałam z siostrami:)
zgadzam sie powinno sie lezec do gory brzuszkiem i odpoczywac
Ja myslałam że dzień przed slubem będę zestresowana, jednak byłam zrelaksowana jak nigdy :)Dobrym pomysłem jest spotkanie się ze świadkami przy lampce wina i relax:)
no ja niestety dzien przed ślubem nie moglam sobie pozwolic na odpoczynek :(
ja mam zamiar dzień przed ślubem to nic nie robić leniuchować i tyle
Wszystko załatwia sie dużo wcześniej więc dzień przed ślubem można sobie odpuścić. Polecam Day Spa we dwoje. Będziecie wypoczęci, piękni, zadzbani i gotowi na wielki dzień. Na nerwy i tak nic nie pomoże:)))
jejku ja sobie nie wyobrażam jak tu leżeć i sie relaksować. jeszcze 3 tygodnie a mnie już nerwa zżera.
a ja zamierzam ostatniego dnia faktycznie nic już nie robić i pozostawić rzeczy swojemu biegowi;D
zdecydowanie nie da się dzień przed ślubem odpoczywać - dopada stres, ostatnie przygotowania i nerwa oby wszystko się udało... a potem się okazuje, że wszystko było niepotrzebne bo ślub i wesele były bardzo udane:)
żeby tylko tak się dało leżeć i nic nie robić, kiedy chyba najwięcej roboty jest w ostatni dzień przed weselem...
hehe, racja
:D
generalnie dzień przed ślubem przyszli małżonkowie powinni leżeć brzuchem do góry i się relaksować;)