Pierwsze dziecko. Wymarzona pora?

Strona
1 2 3 4 5
z 5
Poprzednia Następna

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Ja podobnie jak Naleśniczek...z racji tego, że zamierzam uczyć się do 30 i z racji wybranego zawodu nie mogę liczyć na pracę stałą przed 30. Poza tym nie wyobrażam sobie nie mieć mieszkania wcześniej. 

Narzeczony wie o tym i nie wyraża sprzeciwu. 

Jeśli jednak wcześniej się stanie to będzie to kochane dziecko i myślę że jego rodzice sobie poradzą. 

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

To jaki masz zawód, że nie możesz liczyć na stałą pracę przed 30?

Ja myśle, że to nie chodzi o wiek tylko czy dziecko będzie kochane czy nie.

zewunia

Żona, Warszawa

Kikaiala02 w sumie moge napisac.

Moj narzeczony kiedy byl mlodym chlopcem przeszedl swinke i ta praktycznie pozbawila go mozliwosci bycia ojcem. Badal nasienie i niestety bylo slabe. Tak przynajmniej twierdzili lekarze.

Jednak juz jako dorosly mezczyzna powaznie zachorowal na nogi i mial dlugotrwala antybiotykoterapie. 

My przez caly czas bycia razem sie nie zabezpieczalismy bo to bylo teoretycznie niepotrzebne. Pewnego dnia okazalo sie, ze jestem w ciazy. Tak bardzo tego wtedy nie chcialam, mialam niespelna 22 lat i nie bylam gotowa na dziecko. Kiedy jednak pierwszy szok minal zaakceptowalam fakt, ze jestem w ciazy, ba nawet zaczelam sie nia cieszyc. A. cieszyl sie od samego poczatku. Dlugo nasza radosc nie trwala, w 10 tygodniu zaczelam plamic, USG wykazalo, ze serduszko nie bije a plod zatrzymal sie w rozwoju na 8 tygodniu, wiec dwa tygodnie chodzilam z obumarla ciaza. Pozniej mialam lyzeczkowanii i koszmar szpitala. Lekarze potraktowali mnie jak gowniare, ktora chciala sie pozbyc dziecka. Bylo strasznie.

Po tym zdarzeniu strasznie zapragnelam miec dziecka, nie liczylo sie nic tylko to, zeby znowu byc w ciazy. I tak po trzech miesiacach znowu bylam w ciazy, tym razem planowanej. Urodzila sie Olivia, a decyzja o drugiej ciazy byla troche tak z rozsadku. Chcielismy, zeby Oli miala rodzenstwo z nieduza roznica wieku. Dwa lata byly naszym marzeniem i tak jedna urodzila sie w lutym 2008, a druga w lutym 2010 ;).

Teraz mamy dwie sliczne i bardzo brojne coreczki :D.

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

a nam po ślube zmieniło sie, wcześniej planowaliśmy zaraz po zacząć działania, jednak teraz chcemy nacieszyć się sobą we dwójkę, wyjść na prostą, ustabilizować naszą sytualcje finansową która przez remont jest dość kiepska, odpocząć, zacząć zmagania z pozwoleniami na budowę własnego domu i przedewszystkim chcemy odłożyć na dziecko i dopóki na koncie które będzie przeznaczone dla naszych dzieci nie pojawi się 10tys minimum(takie małe zabezpieczenie na czarną godzinę) o żadnym dziecku nie ma mowy, bo nie sztuką jest zrobić sztuką jest wychować i utrzymać dziecko i nas

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Hmm a ja chciałabym już teraz, uwielbiam dzieci i moim marzeniem chyba od 15 roku życia jest zostać matka jednak... Rozsądek bierze górę, najpierw stabilizacja finansowa, własne mieszkanie, jakieś podróże a później kto wie :)  Ostatnio gdy o tym rozmawialiśmy to stwierdziliśmy że tak za 2 lata powinna być TA  pora :) Chociaż z innej beczki łatwo nie będzie bo już na dzień dzisiejszy wiemy  że będą problemy z zajściem w ciążę... Dlatego za rok chcielibyśmy porobić dokładne badania, odpowiednio się przez rok przygotowywać do tego by fasolka zamieszkała w moim brzuszku :)

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Nigdy nie byłam typem dziewczyny, która marzy o dziecku...może to nie brzmi fajnie, ale ja raczej zawsze unikałam kontaktu z dziećmi, trochę sie ich boję.  Dziś nie powiem, że o tym nie myślę i czasem na takie myśli mimowolnie się uśmiecham.

Wiek...Kikaiala hmm... nie zgodze się do końca. Na pewno zgadzam się z tym, że najważniejsza jest miłość, ale znam dziewczyny które nie dorosły do bycia Matką i gdyby nie ich rodzice to pewnie nie byłoby wesoło. Wybacz, ale mając 18 lat i myśląc bardziej o imprezach i zabawie nie można być gotowym na dziecko...co nie znaczy że mając te 18 lat nie zdażają się odpowiedzialne osoby. Jedna z nas jest na tyle dojrzała w wieku lat 18 inna w wieku 25 lat, a biorąc pod uwagę drugą stronę - Tatusia..,. to też różnie z tym bywa, a obie strony muszą chcieć dziecka wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

Nie mam zawodu i jeszcze długo mieć nie będę. Za rok kończę studia, potem czeka mnie 5,5 roku nauki na aplikacji ( w tym czasie będę musiała krążyć pomiędzy sądem, do którego przydzielą mnie jako aplikanta, a wykładami w Krakowie...), to czasochłonne i nie bardzo będę mogła pozwolić sobie na urlop ( a nie wyobrażam sobie urodzić i zaraz wrócić do obowiązków zostawiając dziecko rodzicom). Kiedy ukończę aplikację będę miała 29 lat i wtedy mogę liczyć na mianowanie na sędziego i umowę o pracę na czas nieokreślony. Poza tym mieszkam na podkarpaciu, a zasady drogi do zawodu sędziego są mniej więcej takie : kończysz aplikację i przyjmujesz etat w przyznanym Ci sądzie rejonowym w Polsce i nikt nie pyta czy pasuje Ci np. Gdańsk...

O takiej ścieżce zawodowej podjęłam decyzję świadomie i do tego będę dążyć, ale póki nie będę czuła się pewna tego, że mam pracę i swoje miejsce na świecie to nie planuję tak poważnej decyzji jaką jest dziecko.

 

Poza tym póki co chciałabym wiele jeszcze zrobić zanim się ustatkuję (podróże, nauka, pasje), nie jest tak, że dziecko nas uziemia i nic już nie można dla siebie robić, ale nie oszukujmy się - jest to poświęcenie. Po co mam podjąć decyzję i być bylejaką Mamą, która nie ma czasu dla swojego maleństwa.

olavip1

Żona, Warszawa

.

Nataly

Żona, Warszawa

Cocolada, już jako referendarz sądowy otrzymasz umowę na czas nieokreślony. Ale nie wiem, czy to jakieś pocieszenie ;)

 

My na pewno chcemy się po ślubie nacieszyć sobą, ale o oboje chcemy dzidziusia, więc jeśli nawet  noc poślubna okaże się owocna, to będziemy się bbardzo cieszyć :)

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

cocolada brawo za odpowiedzialność :) ale to też zależy od charakteru chyba, jedni kochają dzieci inni mniej albo jak napisałś się ich boją... Dla kogoś priorytetem jest rodzina a dla kogośkariera - ile osób na świecie tyle opinii ;) Ja mam 18 lat i sądzę że gdybyśmy "wpadli" to tragiedi by nie było, cieszylibyśmy się, musiałabym poszukać szkoły wieczorowej itd ale dałoby się to zrobić, ale z góry założyliśmy że najlepiej tak za 2 lata :)

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Referendarz sądowy w tej chwili to słyszałam, że jest to praca na umowę na czas określony - 3 lata (w przypadku aplikantów). Ogólnie finansowo nie powinno być źle jeśli się uda, ale ciężko mówić jeszcze o stabilizacji życiowej mając w perspektywie przenosiny do innego miasta itd. Oczywiście życie zweryfikuje każde plany, więc nigdy nie mówię "nigdy".

 

Odpowiedzialność to podstawa - jak mawia mój S. ;)

Dla mnie priorytetem jest szczęście mojej przyszłej rodziny, dlatego chcę wszystko budować powoli i będąc na każdy etap gotową.

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

To nieciekawa historia zewunia z tym poronieniem przykro mi, ale ważne, że mimo wszystko masz 2 córeczki;)

Ja mam niespełna 22 lata i chcę bardzo dziecka, ale rozsądek bierze górę i mam zamiar urodzić po obronie pracy licencjackiej, czyli starania jeszcze muszę odłożyć na kilka miesięcy;)

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

ja mam już 30 lat.

ojej jak to szybko zleciało...no,ale studia,zaczęcie kariery na moim pierwszym miejscu, mąż już dawno ma to za sobą...już ma 39 lat.

oboje podjęliśmy decyzję,że w noc poślubną zaczniemy się starać :)

w październiku przeprowadzamy się do naszego domu w Konstancinie - zaciągnęliśmy kredyt,ale nasi  rodzice pomagają nam spłacać poza tym z naszymi zarobkami szybko spłacimy.

PS. ktoś mieszka w Konstancinie z was ?

 

 

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

To fajnie, że już wszystko macie tak ułozone i zaplanowane powodzenia więc w staraniach:)

kala502

Żona, Warszawa

powiem wam że my już się staramy ale narazie nici i to że bardzo pragniemy w tym nie pomaga bo im bardziej człowiek pragnie tym mniej dostaje wolałabym wpadke bo z miesiąca na miesiąć to bardziej boli kiedy okazuje sie że starania się nie powiodły ale powodzenia naturalnie wszystkim parom my też nie przerwiemy w staraniach gdyż latka lecą i nie moge dłużej czekać mam juz prawie 27 lat a na jesdnym nie chce poprzestać co najmniej 2-oje ,modle sie by to było już niedługo bo to już pół roku i właśnie wczoraj znowu się popłakałam bo znaowu się nie udało ;(

olavip1

Żona, Warszawa

.

maryna

Panna młoda, Warszawa

kala, doskonale Cie rozumiem. nam udało się w 5 cyklu starań, ale te 5 miesięcy nie były dla mnie lekkie. kiedy próba się nie powiodła płakałam, było mi cholernie źle i smutno. później już tylko odliczałąm dni do owulacji i znowu żyłąm nadzieją , i tak w kółko..... rozczarowanie, nadzieja, rozczarowanie nadzieja. ale udało się !!!!!!! teraz z upływem czasu mysle sobie, ze i tak nam nawet szybko wyszło, ale wtedy odchodziłam od zmysłów. niektórym udaje się szybciej, niektórzy muszą pracować cieżko kilka, może i kilkanaście dobrych miesięcy:-) tak sobie nawet pomyślałam, ze te pary które " wpadają" mają bardzo wielkie szczęście, albo pecha, ( zależy kto jak na to patrzy) :-)

kala trzymam mocno kcuki, napewno sie uda!!! głowa do góry!!!

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Ja też się boję, że będę miała problemy z ciążą, lata swoje mam 29, trochę lat tabletek się brało. Teraz mam zamiar przestac, bo podobno pół roku się po hormonach do siebie dochodzi. Ale to nie jest regułą. Mam znajomych, co już 5lat po ślubie i nic im nie wychodzi, mimo iż oboje są zdrowi bo zrobili badania. I nie wiadomo o co chodzi. Bądźmy dobrej myśli.

 

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Powodzenia Wam, życze w staraniach mi ginekolog powiedziała, żeby się nie przejmować tylko co dwa dni się kochać i nie cały czas sprawdzać, bo to nie pomaga po prostu cieszyć się sobą w taki sposób nie jest się podenerwowanym i w stresie i jest łatwiej o ciążę.

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Dziewczyny, nawet u zdrowych kobiet występują tzw. cykle bezowulacyjne. A jeśli nie ma owulacji to rzecz jasna, że do zapłodnienia nie dojdzie. Niektóre kobiety mają np. owulacje dwa, trzy razy do roku... Trzeba uzbroić się w cierpliwość i cały czas prówbować. Choć wiem, że czasami ciężko :(

olavip1

Żona, Warszawa

.

lub Anuluj
Strona
1 2 3 4 5
z 5
Poprzednia Następna
Aby pisać wiadomości, musisz Wejdź na stronę

Osoby, które polubiły: