Amelia Wedding - nie polecam

Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
z 14
Poprzednia

Karolina Latos

Żona, Szczecin

NIE POLECAM! Zaproszenia zupełnie inne niż na stronie internetowej. Miały być ecru, a otrzymałam brązowe z papieru ekologicznego — wyglądają ohydnie! W odpowiedzi na moją reklamację otrzymałam odpowiedź, że papier jest taki jak na zdjęciu, a różnica wynika z innego oświetlenia podczas wykonywania zdjęcia. Nie wiem czy uda mi się odzyskać pieniądze, ale na pewno nie dam nikomu tak okropnego zaproszenia — kupię nowe, na pewno w innym miejscu. Szczerze odradzam. Poniżej zdjęcie zaproszenia które otrzymałam i zdjęcie ze strony AmeliaWedding. Naprawdę jest to różnica oświetlenia?

Mar Io

Panna młoda, Szczecin

Widze ze pracownicy firmy dobrze działają wypisują te pochlebne opinie. FIRMA TRAGEDIA!!! NIKOMU NIE POLECAM!!! 3 czy 4 tygodnie nerwów i stresów. Dzwoniłam, pisałam każdy mówi co innego (pisze). Zachwalany przez Panią ich kreator do zaproszeń… porażka… może nie sam kreator… tylko pożal się grafik… czy raczej pseudo grafik. Zaproszenia przyszły rzeczywiście ładne… ale masa błędów i to nie w nazwiskach tylko w innych słowach-. Do tego poucinane nazwiska gości.Pan szanowny grafik nawet nie spojrzał na nie przed wydrukiem. Zrobił tylko kopiuj wklej. I niestety nie powiększył pola tekstowego. Twierdzą że to moja wina. Wglądu do projektu nie mam. ..Zero chęci rozmowy. Po którymś telefonie. Wysłaniu reklamacji mailem.(Jednej, drugiej, bo to oczywiście moja wina). Czekam okazuje się że nagle do nich maile nie dochodzą. Znów ślę. Po 3-4 tygodniach pisania, (czasami poziom rozmowy zatrważający) dzwonienia szanownie zgadzają się oddać pieniądze. Tylko że już połowę zaproszeń moi rodzice spalili bo stwierdzili że nie potrzebne. No i znów problem. Dałam sobie spokój. Nie mam czasu na takie rozmowy.Niech się wypchają tymi pieniędzmi. Więc zaproszenia zamawiałam powtórnie oczywiście już innej firmie!!! WSZYSTKIE PANNY MŁODE UNIKAJCIE TEJ FIRMY. SZKODA NERWÓW. I CZASU!!! WIDZĘ ZE TA FIRMA TO LOTERIA… MOŻE SIĘ UDA MOŻE NIE. A po co komu później stres, który i tak nas nie ominie przed weselem. Żałuję że nie wyszukałam wcześniej opinii o tej firmie. Po prostu pomyślałam że to firma lokalna, więc nie będzie źle.

Paula Nowak

Żona, Poznań

Czekałam na zaproszenia ze strony amelia-wedding.pl nie całe dwa tygodnie. Czas dostawy był wydłużony ale jestem w stanie to zrozumieć. Zaproszenia zamawiałam w lipcu czyli w okresie kiedy odbywa się najwięcej ślubów. Było warto czekać ręcznie zdobione zaproszenia Lily są piękne.

Olinez Oli

Panna młoda, Poznań

:)))))))))))))

ola :-P

Panna młoda, Szczyrk

Ja zdecydowanie polecam. Szybki i przyjemny kontakt, pięknie wykonane zaproszenia, które dotarły już po 6 dniach roboczych.

Ewelina Kusiakiewicz

Żona, Kraków

Witam. Niestety nie polecam firmy Amelii wedding. Pomimo że sam projekt został wykonany według moich poleceń bardzo ładnie niestety czas oczekiwania jest baaardzo długi. Zamówienie z winietkami,miodkami itd otrzymałam 2 dni przed slubem. Choc zapewniali że będzie 1,5 tyg.wcześniej. od każdego z kim rozmawiałam miałam inną informację. Przez tą firmę mialam ogromny stres! Jeśli chcecie go sobie oszczędzić nie bierzcie jej!!!

Anna Pifko-Wadowska

Żona, Kraków

Mam mieszane uczucia odnośnie tej firmy. Projekty, jakość papieru i nadruku mają na bardzo wysokim poziomie. Zaproszenia (zamawialiśmy wiosną, otrzymaliśmy w terminie) bardzo się podobały zarówno nam, jak i gościom. Usłyszeliśmy wiele komplementów. Sporo osób mówiło, że tak pięknych i oryginalnych zaproszeń na ślub jeszcze nigdy nie widziała. Ich realizacja nie była jednak łatwa — mocno personalizowaliśmy projekt, co wiązało się z dość długą współpracą z grafikiem (odpowiadał na moje maile raz dziennie), który sam nie wydawał się mieć żadnej wizji ani ponadprzeciętnego wyczucia estetyki — po prostu solidnie zmieniał wszystko wg moich wskazówek. Ostatecznie wyszło pięknie, w druku nie było ani jednej pomyłki.
Gorzej sprawa miała się z zamówionymi w szczycie sezonu weselnego (braliśmy ślub 18 sierpnia) winietkami, numerami stołów i księgą gości. Trafiłam tym razem na innego grafika, który wydał mi się jeszcze mniej kompetentny (w jednym mailu podawałam mu np. po 3 rzeczy do zmiany, a on odsyłał projekt z naniesioną tylko jedną poprawką), a może po prostu przepracowany i przemęczony. Potrafił nie odpisywać przez 2-3 dni (aż się upominałam). Ponieważ znowu mocno personalizowaliśmy zamówioną papeterię, samo projektowanie zajęło nam tym ślimaczym tempem ponad dwa tygodnie. Ale to nic — zabraliśmy się za to z wyprzedzeniem, nie na ostatni moment, więc byliśmy spokojni, że zamówioną papeterię otrzymamy na ok. 2 tygodnie przed ślubem. Niestety tak się jednak nie stało, bo firma w szczycie sezonu przyjęła najwidoczniej za dużo zamówień, z którymi nie mogła się wyrobić. Po upływie terminu wysłałam maila z ponagleniem. W odpowiedzi napisali, że proszą jeszcze o parę dni cierpliwości, bo nasze zamówienie… czeka w kolejce na druk! To czekanie kosztowało mnie BARDZO DUŻO STRESU, bo przed naszym ślubem był jeszcze przecież sierpniowy długi weekend, my sami też wyjeżdżaliśmy, bo uroczystość zaplanowaliśmy poza naszym miejscem zamieszkania.
Postawiłam firmie ultimatum: doręczenie najpóźniej 14 sierpnia. Na szczęście to poskutkowało i tego dnia przyjechał do nas kurier. Otrzymane winietki, numery stołów i księga gości spełniały nasze oczekiwania, ponownie nie było ani jednego błędu w druku. Na weselnych stołach wszystko prezentowało się pięknie.
Podsumowując, jeśli bierzecie ślub w szczycie sezonu i chcecie zaoszczędzić sobie stresu związanego z przeciągającym się projektowaniem i drukiem papeterii — wybierzcie inną firmę; chyba że, tak jak my, zachwyciliście się konkretnym motywem, który ma tylko Amelia Wedding — wtedy zamawiajcie wszystko z dużym wyprzedzeniem i uzbrójcie się w cierpliwość. Jest duża szansa, że jakość i piękno otrzymanej papeterii zrekompensuje Wam nadszarpnięte oczekiwaniem nerwy ;)

lub Anuluj
Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
z 14
Poprzednia
Aby pisać wiadomości, musisz Wejdź na stronę

Osoby, które polubiły: