Z winietkami czy bez?

Strona
1 2 3 4
z 4
Następna

mariuszimonika

Żona, Warszawa

Witam,

Jakie macie opinie na temat winietek?

Wesele z winietkami czy baz?

 

kasiawos

Żona, Warszawa

my bedziemy miec winetki :)

karakan20

Żona, Warszawa

my nie bedziemy miec winetek ja uwazam ze jest to zbedne kazdy gosc usiadzie sobie tam gdzie bedzie mu pasowało a jak bysmy mieli winetki to ktos mogł by sie czuc urazony ze chciał siedziec nie tu a gdzie indziej :) ale to jest moje zdanie kazdy ma inne :)

 

Martciaa

Żona, Warszawa

mariuszimonika był już taki temat-poszukaj i tam jest większość osób za tym aby winietki były.. i masz takm kilka argumentów dlaczego warto mieć winietki.. przeczytaj napewno Cię to nakieruje:)

mariuszimonika

Żona, Warszawa

Martciaa Domyślam się, lecz nie potrafie go znaleźć.

 

Jak rozwiazujecie problem winietek przy stole w podkowę i planem stolów?

Kogo usadzacie obok siebie?

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

u mnie były winetki i okragłe stoły i powiem sprawdziły sie nikt sie nie kłucił co do miejsca i wogóle polecam

Martciaa

Żona, Warszawa

http://slubowisko.pl/forum/malzenstwo-na-luzie-i-calkiem-powaznie/winietki-potrzebne-czy-nie,72993  naszukałam się ale znalazłam:)

w dziwnym dziale jak dla mnie był on załozony:)

Kingula21

Żona, Warszawa

ja bym chciała winetki ale mam taką rodzinę że nie za bardzo im to będzie odpowiadało

 

Dlatego rozwiązałam ten problem i pół będzie po mojemu a pół nie

 

 

a więc na stole bedzie stała DUŻA OZDOBNA WINETA JEDNA(na każdym stole oddzielna ale mam 3 stoły podłużne)

 

więc zapisze imie i nazwisko gości którzy mają siąść przy jednym stole....przy 2.... i przy 3...

 

 

są takie karty gotowe ładne więc myśle o tym;)

 

Savanah

Żona, Warszawa

.

kasiawos

Żona, Warszawa

savanah co maja winetki do wodki ? :d bo nie rozumiem :D

beved

Panna młoda, Warszawa

Trudno o idealne rozlokowanie winietek. Chyba nie da się zrobić dokładnie tak, jakby sobie tego życzyli goście :) Mi cieżko byłoby się głowić, gdzie kto sie będzie w którym miejscu dobrze czuł, wiec pozwolę im samym zadecydować, czy wolą przy przejściu, czy bliżej wejścia, czy może bliżej parkietu...

Poza tym przy wnietkach tez sie robi zamieszanie, bo każdy chodzi i szuka swojego imeinia i nazwiska. Nie mowiąc o tym, że goście czasem a i tak siadają, gdzie chcą (znajome małżeństwo na weselu z winietkami nie siedziało obok siebie, bo jeden z gości usiadł nie na swoim miejscu i wszystko się poprzestawiało). Zamieszanie po wejściu na salę jest i przy wnietkach i bez.

Poztywnie natomiast wspominam wesele, które wyglądało tak jak u Kinguli (dokładnie również 3 długie stoły i przed wejściem na salę 3 ogromne plansze z informacją, kto przy którym stoliku). Zobaczymy jak to wyjdzie u mnie... W każdym razie od kilku osób już usłyszałam "Ale chyba nie robisz winietek?" - moja rodzina woli spontan :)

Kingula21

Żona, Warszawa

ten spontan odjawia się kto pierwszy ten lepszy ty siadaj ze mna ty obok dam zajmij ;D no masakra ;D a młodzi zamiast w centrum to czekają aż goście sobie miejsca pozajmują ;D

 

 

hehehehe

beved

Panna młoda, Warszawa

A przy winietkach nie jest tak samo? Ty siedzisz tu, ja tu; chodźcie tu; tu są Wasze nazwiska; tutaj, tutaj etc. Na każdym weselu moment zajmowania miejsc przy stołach chwilę trwa i zawsze jest to moment zamieszania. A młoda para raczej nie czeka wtedy - przynajmniej nie zauważyłam niczego takiego :) (za dużo jest rzeczy organizacyjnych na wejściu i z opowieści już mężatek wiem, że na swoim weselu z zasady się nie ma ani pół minuty wolnego czasu, więc nie wiem skąd ten pomysł z czekaniem).

A spontan objawia się tym, że każdy siedzi tam, gdzie sobie sam wybrał, a nie gdzie go na siłę młoda para posadziła. Szanuję swoich gości, więc nie decyduję za nich, czy wolą siedzieć np. ze swoimi rodzicami czy kuzynostwem w tym samym wieku. Szanuję ich, więc nie dzielę na ważnych i mniej ważnych, co przy winietkach zawsze wychodzi (lepsze miejsce = ważniejsi goście - nawet jeśli my tak nie pomyślimy, goście zapewne tak).

Nie ma idealnych rozwiązań. I nawet robiąc winietki nigdy ich nie rozłożycie idealnie.

Konto usunięte

Gość na weselu, Warszawa

Zgadzam się z Beved w 100 %. winietki tez wprowadzają zamieszanie, byłam na weselu, gdzie było 180 osób i zanim każdy znalazł karteczke ze swoim nazwiskiem,, minęlo chyba z pół godziny. Nie wiem, ja jest w innych regionach Polski, ale u nas jest tak, że goście na salę wchodzą dopiero po przywitaniu Młodych przez rodziców i po przeniesieniu Panny Młodej przez próg. Potem jest pierwszy toast i Para Młoda stoi na środku sali, a goście dookoła PM. Dopiero po toaście wszycy zajmują miejsca i nie ma żadnego zamieszania, ani nikt na nikogo nie czeka. Nie było u nas żadnego zamieszania z racji braku winietek i gdybym drugi raz robiła wesele to również winietek by nie było. Nie podoba mi się takie usadzanie gości na siłę.

Original__flower

Panna młoda, Warszawa

My osobiście ustawialiśmy winietki i nie wyobrażam sobie jak mogło by ich nie być, ponieważ mieliśmy okrągłe stoły od 8 do 12 osób. Przy zapraszaniu gości badaliśmy sprawę kto chce koło kogo siedzieć a później przed samym ślubem wysylaliśmy plan sali z rozpisanym usadzeniem gości.  Nikt nie marudził:) I zamieszania na sali też nie było.

 

Na weselach bez winietek mam podobbne doświadczeia jak opisała Kingula21-porażka, to zajmowanie jednym przez drugich miejsc, mamusie latające po sali i szukajace odpowiedniego towarzystwa dla ich nastoletnich dzieci. A najgorzej to maja pojedyncze pary (np. znajomi z pracy, studiów itp) które nikogo nie znają i np zostanie im miejsce kolo starej zrzedzacej ciotki.

 

Beved-wybacz ale personalizowanie miejsc nie jest brakiem szacunku do gości tak jak napisałaś.  No chyba , ze ktoś ma myślenie rodem ze średbiowiecza "im bliżej koryta tym lepiej" Ale tego nie będę komentowała bo tu pozostaje tylko współczuć

sisiuchna

Żona, Warszawa

Zdecydowaliśmy się na winietki, byłam na weselu, ma którym para młoda stała na środku sali czekając na życzenia a goście rzucili się do stołów dla najlepszych miejsc. nie chciałabym tego u siebie

Kingula21

Żona, Warszawa

a no właśnie rzucanie się na miejsca ;) każdego z osobna bym nie usadzała TAK jak wspomniałam wcześniej 3 stoły 3 karty duże z imionami i nazwiskami rodzin ;)

 

każdy myśli inaczej.

 

nie chciałabym stać na środku jak ta sierota i patrzeć na to jak ludzie latają za stołami

 

ps. wcześniej również gości poinformuje mniej wiecej przy którym stole zasiada jaka rodzina ;)

 

jeden stół - goście młodego

drugi stół goście młodej

3stół - młodzi ludzie znajomi przyjaciele kuzynostwo itp

Martciaa

Żona, Warszawa

Kingula21 bardzo mądre rozwiązanie.. zależy jeszcze na ilu gości.. ja będe miała duże wesele i napewno z winietkami.. napewno sporo czasu mi zajmie zanim przypożądkue każdemu miejsce, a to wcale nie jest proste zwłasza gdy przychodzą osoby same:)

ale z własnego doświdczenia wiem że jak idzemy na wesele i wiemy, że są winietki to stoimy spokojnie i cieszymy się wraz z młodymi pięknymi chwilami.. nikt się nie kręci i nie ucieka spod kościoła aby szybciej na sale byleby tylko zająć miejsce:)

mariuszimonika

Żona, Warszawa

A jak waszym zdaniem najlepiej usadzic gości?

Ja bede miala ok. 50-60 osób i chcialabym aby przy glównym stole gdzie siedzą mlodzi siedzieli z nimi tylko świadkowie, a rodzice z cala rodziną.

 Robić 2 stoly czy 3?

Okrągle czy w podkowę?

 

Na poczatku myślalam o podkowie i przy jednym stole mlodzi i świdkowie, przy drugim rodzina mlodej, a przy trzecim rodzina mlodego, ale gdzie w takiej sytuacji usadzić przyjaciól i znajomych?

Oczywiście osobny stól dla zespolu i kamerzysty.

 

beved

Panna młoda, Warszawa

 

 

Original__flower - nie rozumiem, dlaczego obrażasz... Przede wszystkim w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że w rozsadzaniu gości może mieć znaczenie odległość od stolika z jedzeniem (dlaczego Tobie to przyszło do głowy?). Oficjalne zasady głoszone na portalach ślubnych mówią: "Im dalej od państwa młodych tym miejsca mają niższą rangę". I to miałam na myśli pisząc "nie dzielę gości na ważnych i mniej ważnych". A że Tobie skojarzyło się to z "korytem"... Przepraszam, nie moja wina (nawiasem mówiąc sama napisałaś, że pozostaje współczuć takiego myślenia).

 

A ogólnie rzecz mówiąc, dziewczyny nie ma o co kruszyć kopii. Każdy robi jak chce. Ja zabrałam głos, bo moje doświadczenia z wesel z winietkami mówią mi, że to zamieszanie przed ślubem dla osoby, która te miejsca rozdziela i dla gości wchodzących na salę, którzy biegają dookoła stołów i czytają zamiast usiąść tam, gdzie chcą (a i tak później są niezadowoleni, że nie siedzili z tymi, z którymi chcieli, że ich posadzono w niewygodnym miejscu etc). Ale jeśli Wy się będziecie lepiej czuły, jak te karteczki będą na stołach, to przecież to żaden problem wydrukować i postawić :)

 

mariuszimonika - ja bym zrobiła podkowę, a znajomych przy tej rodzinie, która będzie mniej liczebna, ale jeśli tak się nie da, to oddzielne stoliki, ale raczej nie okrągłe (nie lubię w nich tego, że mieszczą małą liczbę osób, przez co wesele traci swój biesiadny charakter).

lub Anuluj
Strona
1 2 3 4
z 4
Następna
Aby pisać wiadomości, musisz Wejdź na stronę

Osoby, które polubiły: